
Rosyjski atak na szkołę w Ukrainie. Zełenski: 40 osób zginęło
- Data publikacji: 04.11.2026, 18:25
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał informację, że w wyniku rosyjskiego ostrzału budynku szkolnego w miejscowości Komyszuwacha na obszarze obwodu zaporoskiego życie straciło 40 ludzi. Ponad trzy tuziny kolejnych osób może przebywać uwięzionych pod ruinami. Służby prowadzą intensywne działania poszukiwawczo-ratownicze. Do uderzenia doszło w poniedziałkowy poranek, 2 listopada. W obiekcie dawnej szkoły prowadzono akcję wydawania wsparcia humanitarnego dla lokalnej ludności. Jak podają ukraińskie czynniki oficjalne, po pierwszym ostrzale wojska rosyjskie dokonały ponownego nalotu. Zełenski wskazał, że następne pociski spadły bezpośrednio na ukrycie, w którym szukali schronienia cywile.
Działania służb ratunkowych w Komyszuwasze
Ukraiński przywódca nazwał to zdarzenie „absolutnie przerażającym” oraz zażądał stanowczego potępienia ze strony świata. W gronie zabitych znaleźli się funkcjonariusze policji oraz ratownicy, którzy zjawili się na miejscu bezpośrednio po pierwotnej eksplozji.
Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami przedstawicieli regionalnych bilans śmiertelny skoczył do 37 osób. Najświeższy raport przedstawiony przez Zełenskiego wskazuje już na 40 zabitych. Akcja wyciągania poszkodowanych spod zwalisk konstrukcji bezustannie trwa.
Poszkodowani przewiezieni do placówki medycznej w Zaporożu
Do szpitala trafili pacjenci ze zranieniami powybuchowymi, złamaniami kości oraz uszkodzeniami czaszki. Zgodnie z podanymi danymi jedna z rannych, 22-letnia pacjentka, doznała rozległych oparzeń pokrywających blisko 81 proc. powierzchni skóry. Jej stan opisywany jest jako ciężki.
Zełenski wzywa do wzmocnienia tarczy antyrakietowej
Szef ukraińskiego państwa wytykał powściągliwość międzynarodowej opinii publicznej w odpowiedzi na ten dramat. Zaznaczył, iż jego kraj nieprzerwanie potrzebuje wsparcia sprzętowego, w szczególności w obszarze obrony przeciwlotniczej.
Uderzenia wojsk rosyjskich w obiekty ukraińskiej sieci energetycznej nieustannie wywołują ogromne zakłócenia w funkcjonowaniu kraju. W Kijowie we wtorek sparaliżowany został ruch tramwajowy oraz trolejbusowy. Minister energetyki Denys Szmyhal przekazał dodatkowo wieści o nalocie bezzałogowców na infrastrukturę węzłową, kluczową z punktu widzenia Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej. Działania operacyjne w Komyszuwasze nie zostały zakończone, a ostateczny bilans tragicznych wydarzeń może ulec zmianie.
