
Spór o Trybunał Konstytucyjny a polskie aktywa. Inwestorzy obserwują też sytuację w NBP
- Data publikacji: 02.11.2026, 21:50
Nagrania z protestów i przepychanek przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego obiegły świat. Na razie eskalacja sporu nie wywołała jednoznacznej reakcji polskiego rynku finansowego. Dokłada się jednak do istniejących problemów fiskalnych, a dodatkowym źródłem niepewności pozostaje sytuacja wokół Narodowego Banku Polskiego. Stawką są koszty obsługi długu publicznego, kurs złotego i decyzje inwestycyjne firm. Analitycy zwracają uwagę, że pojedyncze wydarzenie polityczne rzadko samo w sobie zmienia ocenę kraju. Większe znaczenie ma kumulacja ryzyk.
Rynek nie zareagował jednoznacznie
Od piątkowego wieczoru trwa przesilenie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pojawiły się informacje o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie ich immunitetów. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i przybył do siedziby Trybunału, gdzie doszło do przepychanek. Premier Donald Tusk wygłosił orędzie, w którym wykluczył kompromis w sprawie TK. Wydarzenia te są kolejną odsłoną sporu, który trwa od 2015 r. W oczach części inwestorów zagranicznych, mających duży wpływ na wycenę polskich aktywów, weekendowe wydarzenia nie przyniosły zasadniczo nowych informacji. W poniedziałek złoty kontynuował osłabienie wobec euro, obligacje skarbowe się umacniały, a indeksy giełdowe spadały.
Rentowności obligacji pod lupą
Jednym ze wskaźników, które mogą pokazywać zmianę oceny ryzyka przez inwestorów, są rentowności obligacji skarbowych. Ich wzrost oznacza spadek cen papierów. Dla państwa może to oznaczać wyższe koszty finansowania długu.
W poniedziałek rentowność polskich obligacji 10-letnich spadała w okolice 6,35 proc. W tym samym czasie umacniały się również analogiczne papiery amerykańskie i niemieckie, a różnica rentowności między nimi a polskimi obligacjami pozostawała stabilna. To sugeruje, że inwestorzy nadal koncentrują się przede wszystkim na sytuacji na głównych rynkach oraz na znanych już problemach polskich finansów publicznych, w tym wysokim deficycie i rosnącym długu.
Konflikt polityczny a ocena wiarygodności Polski
Ekonomiści PKO BP oceniają, że sytuacja wokół Trybunału może wywierać umiarkowaną presję na złotego i obligacje, ale nie powinna wywołać trwałej reakcji rynku. Jednocześnie przedłużający się spór może zwiększać ryzyko instytucjonalne i wpływać na ocenę wiarygodności kredytowej Polski.
Analitycy przypominają, że agencje ratingowe w przeszłości zwracały uwagę na napięcia wokół praworządności i ich możliwe skutki gospodarcze. Nie zakładają jednak, że ostatnie wydarzenia wpłyną na wynik najbliższego przeglądu ratingu Polski przez S&P. Agencja może natomiast wskazać konflikt jako czynnik ryzyka w przyszłości. W ocenie PKO BP możliwe są dwa scenariusze. W negatywnym spór pogłębi podziały polityczne i utrudni współpracę rządu z prezydentem. W pozytywnym może stać się impulsem do poprawy ładu prawnego i sprawności sądownictwa.
NBP kolejnym źródłem niepewności
Do napięć wokół TK dochodzą ryzyka związane z Narodowym Bankiem Polskim. Wśród nich są próby postawienia prezesa Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu oraz niepewność dotycząca uzupełnienia składu zarządu banku centralnego.
Piotr Arak, podkreśla, że premia za ryzyko zwykle rośnie wtedy, gdy kilka problemów zaczyna się nakładać. Jako przykład wskazuje Francję, gdzie spread rentowności obligacji do niemieckich papierów przez długi czas pozostawał stabilny, a później wzrósł pod wpływem rosnących potrzeb pożyczkowych, obniżek ratingu i sporów budżetowych.
Niepewność prawna może ograniczać inwestycje
Spór instytucjonalny może mieć również konsekwencje dla realnej gospodarki. Firmy wskazują niepewność prawną jako jedną z barier utrudniających podejmowanie decyzji inwestycyjnych. Piotr Arak zauważa, że ryzyko prawne nakłada się na zagrożenia geopolityczne związane z wojną za wschodnią granicą. Dotychczas inwestorów przyciągał obraz Polski jako szybko rosnącej gospodarki, oferującej relatywnie atrakcyjne warunki i korzystającej z dużych inwestycji publicznych. Jeśli jednak do ryzyka geopolitycznego dojdą wątpliwości dotyczące stabilności państwa, część zagranicznego kapitału może skierować się do innych krajów regionu. Wyższe rentowności obligacji mogłyby też przełożyć się na droższy kredyt dla przedsiębiorstw. To z kolei ograniczałoby inwestycje bardziej bezpośrednio niż sama niepewność prawna.
Złoty osłabia się wobec euro
W poniedziałek złoty tracił wobec euro, ale zyskiwał do dolara. Kurs EUR/PLN wzrósł w pewnym momencie o około 0,4 proc., do 4,42 zł. Kurs euro wobec złotego rośnie od kilku miesięcy. Od początku roku wzrósł o około 4,8 proc., czyli 20 groszy, osiągając poziom najwyższy od grudnia 2023 r. Osłabienie złotego rozpoczęło się jednak jeszcze przed informacjami o wydarzeniach wokół Trybunału. W piątek na rynek wpłynęły dane o zaskakująco niskiej inflacji w październiku, co ograniczyło oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w Polsce.
Kurs USD/PLN w poniedziałek spadał o około 0,1 proc., a za dolara płacono 3,94 zł. Było to związane przede wszystkim ze wzrostem kursu EUR/USD.
Giełda kończy sesję spadkami
Poniedziałkowa sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się od spadków. W kolejnych godzinach nastroje się pogarszały. WIG20 obniżył się o 0,7 proc., do 4152,65 pkt, a WIG spadł o 0,8 proc., do 156 383 pkt. Dla porównania paneuropejski indeks Stoxx Europe 600 wzrósł o 0,4 proc. Polska giełda pozostaje jednak jedną z najmocniejszych na świecie w tym roku. Od początku stycznia WIG20 zyskał prawie 30 proc., a WIG niemal 33 proc. Oba indeksy niedawno ustanowiły nowe historyczne szczyty. Patryk Pyka, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion, ocenił, że wydarzenia wokół Trybunału i obrazy, które obiegły świat, nie pomagają polskim aktywom. Zwrócił jednak uwagę, że globalna uwaga wkrótce może przenieść się na wyniki wyborów połówkowych w USA. Pyka wskazał również na rozbieżność między zachowaniem polskich banków a ich europejskimi odpowiednikami. W jego ocenie różnica w wynikach indeksów bankowych nie znajduje pełnego uzasadnienia w fundamentach. Z tego powodu od października DI Xelion utrzymuje umiarkowanie negatywne nastawienie do polskich dużych spółek.
Banki, które odpowiadają za około jedną trzecią indeksu WIG20, były w poniedziałek jedną z najmocniej tracących branż. Korekta sektora rozpoczęła się jednak wcześniej. Od rekordu z końca września do dołka z drugiej połowy października przecena indeksu WIG-Banki wyniosła około 10,5 proc. Na razie reakcja rynku nie wskazuje na gwałtowną zmianę oceny Polski przez inwestorów. Ryzyko może jednak wzrosnąć, jeśli napięcia instytucjonalne będą się pogłębiać i nałożą się na problemy fiskalne oraz niepewność dotyczącą banku centralnego. Wtedy konsekwencje mogą wykraczać poza notowania giełdowe i kurs złotego, obejmując również koszt finansowania państwa i decyzje inwestycyjne przedsiębiorstw.
Wcześniej opisywaliśmy także wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz spór wokół wydarzeń w TK i zapowiedź zawiadomień do prokuratury.
