
Kryzys w sądownictwie „Pewność prawa jest istotnie zachwiana”
- Data publikacji: 19.02.2026, 13:51
Kryzys w sądownictwie trwa od kilku lat. Zdaniem rzecznika praw obywatelskich Marcina Wiącka dziś osiągnął apogeum. W rozmowie z portalem Zero.pl podkreślił, że z punktu widzenia obywatela sytuacja jest poważna.
RPO wskazał, że jedną z podstaw państwa prawa jest pewność prawa w Polsce. Tymczasem w ostatnich latach została ona wyraźnie osłabiona. Obywatele nie zawsze mają pewność, jakie skutki wywoła orzeczenie sądu. To podważa zaufanie do instytucji państwa.
Kryzys w sądownictwie przekłada się także na spadek społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Wątpliwości dotyczą zarówno procesu powoływania sędziów, jak i stabilności wydawanych wyroków.
Spór o tzw. neosędziów
Jednym z przykładów napięć jest sprawa z Giżycka. Sąd rejonowy uznał, że nie może dokonać podziału majątku po rozwodzie, ponieważ wcześniejszy wyrok rozwodowy wydał sędzia powołany po 2017 roku. W praktyce zakwestionowano istnienie tego orzeczenia.
Marcin Wiącek ocenił, że tego rodzaju rozstrzygnięcia nie mają oparcia w obowiązującym prawie. Jego zdaniem z orzeczeń europejskich trybunałów nie wynika możliwość automatycznego unieważniania wszystkich wyroków wydanych przez sędziów powołanych przy udziale obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.
RPO przyznał, że sposób ukształtowania KRS po 2017 roku budzi poważne zastrzeżenia konstytucyjne i europejskie. Jednocześnie podkreślił, że wadliwość procedury nominacyjnej nie oznacza, iż powołany sędzia nie jest sędzią, a wydane przez niego wyroki nie istnieją. Kryzys w sądownictwie nie może być rozwiązywany przez proste, hurtowe decyzje ustawowe.
Przeczytaj też: Zmiany w L4 od 2026 roku. Nowe zasady zwolnień lekarskich i większa kontrola ZUS
Ustawa praworządnościowa pod znakiem zapytania
Rzecznik odniósł się również do projektu tzw. ustawy praworządnościowej. W jego ocenie projekt opiera się na błędnym założeniu, że sędziowie powołani po 2017 roku nie są objęci konstytucyjnymi gwarancjami niezawisłości.
Marcin Wiącek zaznaczył, że politycy nie powinni masowo pozbawiać sędziów urzędu w drodze ustawy. Konstytucja przewiduje, że złożenie sędziego z urzędu może nastąpić wyłącznie na mocy orzeczenia sądu. Kryzys w sądownictwie wymaga rozwiązań systemowych, ale zgodnych z zasadą podziału władz.
W sądach od kilku lat funkcjonują tzw. testy niezawisłości. W ich ramach bada się indywidualnie, czy dany sędzia daje gwarancję bezstronności. Wielu sędziów powołanych po 2017 roku przeszło takie testy pozytywnie. Zdaniem RPO pomijanie tych orzeczeń w nowej ustawie podważałoby niezależność sądów.
Trybunał Konstytucyjny i problem wakatów
Rzecznik odniósł się także do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Obecnie istnieje osiem wakatów. Część z nich wynika z zakończenia kadencji sędziów, część z uchwały Sejmu z marca 2024 roku dotyczącej tzw. sędziów dublerów.
Wiącek wskazał, że konieczne jest jak najszybsze obsadzenie wolnych miejsc. Jednocześnie zaznaczył, że obowiązujące przepisy przewidują ślubowanie sędziów TK przed prezydentem. Próba zastąpienia tego etapu inną czynnością, bez zmiany ustawy, mogłaby prowadzić do kolejnych sporów o legalność składu Trybunału.
Kryzys w sądownictwie obejmuje więc również sąd konstytucyjny. Brak publikacji części orzeczeń TK dodatkowo pogłębia problem. Obywatele, mimo korzystnych wyroków, nie mogą z nich skorzystać w praktyce, jeśli nie zostały ogłoszone w dzienniku urzędowym.
Bezradność wpisana w urząd
W rozmowie z Zero.pl rzecznik przyznał, że poczucie bezradności jest w pewnym sensie wpisane w charakter jego urzędu. RPO może wskazywać problemy i rekomendować rozwiązania, ale ostateczne decyzje należą do ustawodawcy.
Kryzys w sądownictwie pokazuje napięcie między władzą ustawodawczą a sądowniczą. RPO podkreśla, że jego rolą jest trzymanie się prawa i orzecznictwa, a nie udział w sporze politycznym.
Z perspektywy obywatela kluczowe pozostaje jedno: pewność prawa w Polsce. Bez niej trudno mówić o stabilności państwa i realnej ochronie praw jednostki.
Źródło: zero.pl
