
Maciej Berek nowym sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Sejm zdecydował
- Data publikacji: 04.09.2026, 10:38
Sejm wybrał Macieja Berka na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kandydat zgłoszony przez posłów Koalicji Obywatelskiej pokonał w głosowaniu Artura Kotowskiego, którego kandydaturę zgłosili parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. O wyniku zdecydowała niewielka różnica między liczbą głosów popierających Berka a wymaganą większością bezwzględną. Za wyborem Macieja Berka opowiedziało się 226 posłów. W głosowaniu wzięło udział 437 parlamentarzystów, a do wyboru potrzebne było minimum 219 głosów. Oznacza to, że kandydatura uzyskała poparcie zaledwie o siedem głosów większe od wymaganego minimum.
Sejm wybrał między dwoma kandydatami
W tegorocznej procedurze wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego zgłoszono dwie kandydatury. Koalicja Obywatelska postawiła na Macieja Berka, natomiast Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło Artura Kotowskiego. Obie kandydatury były wcześniej rozpatrywane przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Komisja pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Berka, a negatywną opinię wydała w sprawie Artura Kotowskiego. Sam Kotowski nie był jednak kandydatem przypadkowym. Wcześniej, w czerwcu, jego kandydatura była już poddawana pod głosowanie w Sejmie. Wówczas otrzymał 173 głosy za, 245 przeciw i 6 wstrzymujących się, przez co nie został wybrany.
Kandydatura Macieja Berka wzbudzała kontrowersje
Wybór Macieja Berka nie odbył się bez politycznych sporów. Część parlamentarzystów zwracała uwagę przede wszystkim na jego dotychczasową działalność w administracji rządowej. Berek przez kilka lat pełnił wysokie funkcje w rządzie Donalda Tuska, dlatego jego kandydatura była krytykowana przez część opozycji oraz niektórych polityków koalicji rządzącej. W dyskusji pojawiał się między innymi argument dotyczący projektów reformujących Trybunał Konstytucyjny. W przyjętych w 2024 roku rozwiązaniach przewidywano między innymi czteroletnią karencję dla osób, które wcześniej zasiadały w Radzie Ministrów, a następnie chciały zostać sędziami TK. Przepisy te nie weszły jednak w życie. Krytycy kandydatury Berka wskazywali więc na różnicę między wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi odpolitycznienia Trybunału a obecną decyzją.
Donald Tusk bronił kandydatury Berka
Premier Donald Tusk wcześniej jednoznacznie poparł kandydaturę Macieja Berka. W połowie sierpnia informował, że warunkowo zgodził się na jego odejście z rządu oraz ubieganie się o stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Tusk przedstawiał Berka jako jednego z najbardziej doświadczonych polskich prawników praktyków. Podkreślał również jego wieloletnie doświadczenie w pracy legislacyjnej oraz administracji państwowej. Jednocześnie przyznał, że jego wcześniejsza funkcja ministra może być postrzegana jako problem w kontekście zasady apolityczności Trybunału. Premier argumentował jednak, że sytuacja wokół TK wymaga wykorzystania osób posiadających odpowiednie kompetencje prawne i doświadczenie. Jego zdaniem Berek jest dobrze przygotowany do tego, aby uczestniczyć w procesie naprawy funkcjonowania Trybunału.
Maciej Berek od lat pracuje przy tworzeniu prawa
Maciej Berek od grudnia 2023 roku był ministrem-członkiem Rady Ministrów oraz szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów. Jego zadaniem było między innymi koordynowanie prac legislacyjnych rządu i nadzorowanie procesu przygotowywania projektów ustaw. W marcu 2025 roku Berek objął również funkcję przewodniczącego rządowego zespołu do spraw deregulacji. Zespół zajmował się przygotowywaniem oraz koordynowaniem zmian mających ograniczać zbędne regulacje i upraszczać przepisy dla obywateli oraz przedsiębiorców. Podczas rekonstrukcji rządu w lipcu 2025 roku został ministrem odpowiedzialnym za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu. Do jego zadań należało między innymi monitorowanie realizacji prac poszczególnych resortów.
Kadencja nowego sędziego potrwa dziewięć lat
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są wybierani przez Sejm indywidualnie na dziewięcioletnią kadencję. Kandydaturę może zgłosić grupa co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu. Wybór następuje bezwzględną większością głosów. Tym razem konieczność przeprowadzenia głosowania była związana z końcem kadencji Justyna Piskorskiego. Jego kadencja upływa 18 września, dlatego Sejm musiał wcześniej wskazać osobę, która zajmie zwalniające się miejsce w Trybunale. Maciej Berek zostanie więc kolejnym członkiem Trybunału Konstytucyjnego w momencie, gdy instytucja ta pozostaje jednym z najważniejszych punktów sporu politycznego w Polsce. Jego wybór może mieć znaczenie nie tylko dla samego składu TK, ale także dla dalszej debaty dotyczącej jego funkcjonowania i planowanych reform.
