Strzelanina między kijowskimi służbami. Ranni podczas śledztwa w sprawie carskiego spisku
Wikimedia/Zygmunt Put Zetpe0202

Strzelanina między kijowskimi służbami. Ranni podczas śledztwa w sprawie carskiego spisku

  • Dodał: Poinformowani .pl
  • Data publikacji: 02.09.2026, 16:24

W Kijowie doszło do groźnego incydentu z udziałem dwóch kijowskich służb bezpieczeństwa. Podczas działań dotyczących śledztwa w sprawie prawdopodobnego spisku państwowej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) nastąpiła wymiana ognia. W zdarzeniu brali udział funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) oraz przedstawiciele armijnego wywiadu wojskowego (HUR). Według informacji przekazanych przez prawnika jednej z osób zaangażowanych w sprawę rannych zostało kilka osób.

Śledztwo w sprawie zamachu

Do zdarzenia doszło w środę rano. Według informacji przekazanych przez „Kyiv Independent”, celem prawdopodobnego zamachu miał być Stepan Kapłunow, zastępca dowódcy nieetatowego Korpusu Federacji Rosyjskiej. Formacja ta zrzesza Rosjan zmagających się po stronie Ukrainy z wojskami Władimira Putina. Sprawa wykazuje związek z wydarzeniami z 24 sierpnia. Nieetatowy Korpus Federacji Rosyjskiej powiadomił, że Kapłunow brał wówczas udział w obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy, a następnie został uprowadzony przez anonimowych sprawców z terenu swojej posesji. Kijowskie służby podjęły śledztwo, uznając zdarzenie za potencjalny akt ekstremistyczny powiązany z carskimi służbami. W toku analitycznych działań doszło jednak do konfrontacji pomiędzy kijowskimi formacjami. Prokuratura Generalna Ukrainy poinformowała, że funkcjonariusze SBU zostali napadnięci przez jeden z oddziałów Sił Ochronnych Ukrainy. Według prokuratury w czasie próby zatrzymania funkcjonariusze organów ścigania zastosowali broń.

SBU i HUR stanęły po dwóch stronach incydentu

W działaniach brały udział dwie instytucje kijowskiego aparatu bezpieczeństwa SBU oraz HUR. Doradca prezydenta Dmytro Łytwyn zaświadczył, że obie jednostki brały udział w operacji. Dokładny przebieg wydarzeń oraz przyczyny otwarcia ognia nie zostały jednak od razu w pełni wyjaśnione. Prawnik reprezentujący Stepana Kapłunowa oświadczył kijowskiej telewizji, że w wyniku strzelaniny trzy osoby odniosły obrażenia. Sprawę potraktowano na tyle poważnie, że prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo zażądał przybycia kierownictwa obu służb i domagał się wyjaśnienia sytuacji opinii publicznej. Do sprawy ma również włączyć się Krajowe Biuro Śledcze. Szef kancelarii prezydenta Kyryło Budanow zaznaczył, że konieczne jest przeprowadzenie skrupulatnego i neutralnego postępowania. Skierował jednocześnie uwagę na to, że podczas wojny nie wypada akceptować samowolnego porywania żołnierzy ani używania broni na ulicach lokalnych miast.

To nie początkowy spór między SBU a HUR

Incydenty bezpośrednio angażujące SBU i HUR zaliczają się na Ukrainie do rzadkości, jednak w przeszłości dochodziło już do poważnych napięć między tymi instytucjami. Jednym z najbardziej słynnych przypadków była śmierć bankiera Denysa Kirejewa w początkowych dniach wrogiej ofensywy. W marcu 2022 roku ciało Kirejewa odkryto w centrum Kijowa. Mężczyzna kooperował z HUR i miał przekazywać informacje dotyczące planów wrogiej ofensywy. Później brał udział również w rozmowach pomiędzy przedstawicielami Ukrainy i Rosji. Po jego śmierci wyłoniły się oskarżenia o współpracę z obcymi służbami. HUR kwestionował jednak takie twierdzenia. W 2023 roku dawniejszy szef wywiadu wojskowego Kyryło Budanow twierdził, że Kirejew nie był obcym agentem i został uśmiercony przez funkcjonariuszy SBU. Kijowska kancelaria prezydenta nazwała później jego śmierć skutkiem problemów z koordynacją działań tajnych służb na początku wojny. Aktualne wydarzenia ponownie przyciągają uwagę do relacji pomiędzy SBU i HUR oraz sposobu koordynowania operacji prowadzonych przez rozmaite struktury kijowskiego aparatu bezpieczeństwa.