
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie domu zniszczonego przez rakietę w Wyrykach
- Data publikacji: 10.09.2026, 13:20
Prokuratura Okręgowa w Lublinie umorzyła śledztwo dotyczące zniszczenia domu w miejscowości Wyryki-Wola na Lubelszczyźnie. Budynek został uszkodzony 10 września 2025 roku podczas operacji wojskowej prowadzonej w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez bezzałogowe statki powietrzne. Prokurator uznał, że działania polskich żołnierzy nie nosiły znamion przestępstwa. Do zdarzenia doszło podczas operacji neutralizacji zagrożenia związanego z wtargnięciem dronów zza wschodniej granicy. W trakcie działań doszło do niezamierzonego uderzenia rakiety w budynek mieszkalny w Wyrykach-Woli. Dom został poważnie uszkodzony, jednak żadnemu z mieszkańców nic się nie stało.
Prokuratura: żołnierze działali zgodnie z procedurami
Podstawą prawną umorzenia postępowania był art. 17 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego. Prokuratura uznała, że w zachowaniu osób odpowiedzialnych za prowadzenie operacji nie było znamion przestępstwa, ponieważ wojsko działało w granicach przysługujących mu uprawnień i obowiązków służbowych. Według śledczych decyzja o neutralizacji zagrożenia została podjęta zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz z uwzględnieniem nadrzędnej zasady ochrony życia ludzkiego. Zniszczenia budynku zostały uznane za niezamierzony i uboczny skutek działań podejmowanych w sytuacji bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. Prokuratura podkreśliła, że zebrany materiał dowodowy nie pozwolił przypisać dowódcom ani żołnierzom odpowiedzialności karnej za powstałe szkody.
Biegli ustalili, co zniszczyło budynek
W ramach śledztwa przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczono ślady oraz przeanalizowano dostępne nagrania. Przesłuchano również mieszkańców i świadków zdarzenia. Kluczowe znaczenie miały opinie specjalistów oraz dokumentacja dotycząca przebiegu operacji i podejmowania decyzji przez dowództwo. Z opinii Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej wynika, że bezpośrednią przyczyną zniszczeń była eksplozja głowicy bojowej rakiety po jej kontakcie z budynkiem. Śledczy analizowali również sposób prowadzenia działań przez wojsko. Z zeznań dyżurnego dowódcy obrony powietrznej oraz dokumentacji dotyczącej dowodzenia miało wynikać, że rakieta została wystrzelona na rozkaz Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Decyzję podjęto w ramach procedur taktycznych związanych z przeciwdziałaniem zagrożeniu ze strony nadlatujących dronów.
Nie stwierdzono przestępstwa
Najważniejszym wnioskiem prokuratury jest brak podstaw do uznania, że podczas operacji doszło do popełnienia przestępstwa. Sam fakt zniszczenia budynku nie był kwestionowany. Śledczy skupiali się przede wszystkim na tym, czy osoby odpowiedzialne za działania wojskowe przekroczyły swoje uprawnienia albo naruszyły obowiązujące procedury. Według prokuratury tak się nie stało. Decyzja o użyciu rakiety została podjęta w ramach prowadzonej operacji obrony powietrznej, a jej skutkiem ubocznym było uderzenie w budynek mieszkalny. Umorzenie śledztwa oznacza więc, że w ocenie prokuratury nie ma podstaw do przypisania odpowiedzialności karnej dowódcom lub żołnierzom uczestniczącym w operacji. Sprawa dotyczy jednak również konsekwencji materialnych zdarzenia, ponieważ mieszkańcy Wyryk-Woli ponieśli realne straty w wyniku zniszczenia domu. Do zdarzenia doszło dokładnie rok temu, gdy Polska musiała zareagować na poważne naruszenie swojej przestrzeni powietrznej. Ustalenia prokuratury wskazują, że działania wojskowe były prowadzone zgodnie z przyjętymi procedurami, a zniszczenie budynku było niezamierzonym skutkiem próby neutralizacji zagrożenia.
