Napięcie na wodach Bliskiego Wschodu. Floty trzech państw w rejonie Zatoki Omańskiej
Rosyjska flota, wikimedia, fot. alinco_fan

Napięcie na wodach Bliskiego Wschodu. Floty trzech państw w rejonie Zatoki Omańskiej

  • Data publikacji: 23.01.2026, 23:14

Na wodach Bliskiego Wschodu obserwowany jest wzmożony ruch jednostek wojennych. Do regionu zmierza amerykański lotniskowiec USS „Abraham Lincoln” wraz z eskortą. Grupa uderzeniowa USA w Zatoce Omańskiej ma pojawić się w najbliższych dniach. W tym samym czasie w rejonie operują także okręty Chin, Rosji oraz Iranu. Sytuacja przyciąga uwagę analityków wojskowych i obserwatorów bezpieczeństwa morskiego. Manewry morskie Chin Rosji i Iranu są planowane na kolejne tygodnie.

Chińska obecność na Morzu Czerwonym

 

Według dostępnych danych chińska 48. Flota została rozproszona na kilka akwenów. Na Morzu Czerwonym operuje fregata rakietowa typu 054A „Daqing”. Dwa pozostałe okręty kierują się do bazy w Dżibuti, dzierżawionej przez Pekin. Grupa uderzeniowa USA w Zatoce Omańskiej z dużym prawdopodobieństwem napotka te jednostki podczas tranzytu. Eksperci podkreślają jednak, że Chiny unikają bezpośredniej konfrontacji z siłami USA.

Ćwiczenia i przygotowania operacyjne

 

Jak informuje portal MaritimeExecutive, część jednostek kończy obecnie ćwiczenia Will for Peace 2026. Po ich zakończeniu okręty potrzebują czasu na uzupełnienie zapasów i odpoczynek załóg. Następnie mają wziąć udział w kolejnych działaniach. Manewry morskie Chin Rosji i Iranu pod nazwą Pas Bezpieczeństwa Morskiego planowane są na marzec na wodach Zatoki Perskiej. Mają one charakter pokazowy i szkoleniowy.

Rosyjskie okręty w ograniczonym składzie

 

W regionie znajduje się obecnie tylko jeden rosyjski niszczyciel rakietowy „Marszał Szaposznikow”. Jednostka niedawno zawinęła do portu w Katarze. Wsparcie logistyczne zapewnia tankowiec „Borys Butoma”. W drodze jest także korweta „Stojkij”, która wcześniej brała udział w ćwiczeniach u wybrzeży RPA. Grupa uderzeniowa USA w Zatoce Omańskiej będzie więc obserwowana przez ograniczone siły rosyjskie.

Powrót irańskiej floty do baz

 

Po zakończeniu manewrów Will for Peace do bazy Bandar Abbas wraca 103. flota irańska. W jej skład wchodzi okręt bazowy „Makran”, korweta „Naghdi” oraz jednostka „Shahid Mahdavi”, przebudowana z tankowca. Manewry morskie Chin Rosji i Iranu były dla Teheranu okazją do demonstracji zdolności operacyjnych. Analitycy podkreślają jednak, że Iran pozostaje najbardziej nieprzewidywalnym uczestnikiem układu.

Opinie ekspertów i sygnały logistyczne

 

Zdaniem ekspertów Chiny i Rosja ograniczą się do obserwowania sytuacji. Grupa uderzeniowa USA w Zatoce Omańskiej nie powinna być bezpośrednio niepokojona. Jonathan Fulton z Uniwersytetu Zayed wskazuje, że Pekin unika militarnego angażowania się po stronie Teheranu. Inne źródła zwracają jednak uwagę na intensywny ruch lotniczy. W styczniu do Iranu przyleciało kilkanaście chińskich samolotów transportowych. Odnotowano też lądowania białoruskich Ił-76 z ładunkami rosyjskimi i chińskimi. Manewry morskie Chin Rosji i Iranu mogą więc mieć zaplecze logistyczne.

Sytuacja pod obserwacją

 

Obecność wielu flot na jednym akwenie zwiększa ryzyko napięć. Grupa uderzeniowa USA w Zatoce Omańskiej pozostaje kluczowym elementem amerykańskiej strategii w regionie. Manewry morskie Chin Rosji i Iranu są uważnie śledzone przez państwa Zachodu. Na razie wszystkie strony deklarują brak zamiaru eskalacji. Sytuacja na wodach Bliskiego Wschodu pozostaje jednak dynamiczna.

 

Zobacz też: W. Putin: ostatni ostrzał Ukrainy to zemsta za „atak terrorystyczny” w Sewastopolu