PiS zawiadamia prokuraturę w sprawie Donalda Tuska
Youtube Screenshot/Sejm RP

PiS zawiadamia prokuraturę w sprawie Donalda Tuska

  • Data publikacji: 07.09.2026, 16:03

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie Donalda Tuska. Politycy zarzucają premierowi, że podczas piątkowego posiedzenia Sejmu ujawnił informacje pochodzące z trwającego śledztwa dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto. Tusk przed głosowaniem w sprawie prezydenckiego weta zacytował fragmenty zeznań świadka, które miały dotyczyć między innymi pieniędzy przekazywanych w związku z działalnością polityczną. Sprawa wywołała polityczny spór. PiS uważa, że informacje objęte postępowaniem przygotowawczym nie powinny zostać przedstawione publicznie przez premiera. Z kolei minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekonuje, że Donald Tusk miał prawo wykorzystać przekazane mu materiały. Jego zdaniem ich ujawnienie było uzasadnione interesem publicznym i nie powinno utrudnić prowadzonego śledztwa.

PiS składa zawiadomienie na Donalda Tuska

O decyzji dotyczącej zawiadomienia poinformował w poniedziałek poseł PiS Michał Woś. Polityk przekazał, że chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa w związku z ujawnieniem przez premiera informacji ze śledztwa. Według Wosia podstawą zarzutów mają być przepisy art. 12 Prawa o prokuraturze. Poseł PiS argumentował, że premier otrzymał możliwość zapoznania się z materiałami postępowania, ale nie oznacza to automatycznie prawa do przekazywania ich treści dalej. Jego zdaniem przepisy pozwalają Prokuratorowi Generalnemu na poinformowanie innych organów w określonych sytuacjach, natomiast nie dają premierowi swobody w publicznym ujawnianiu informacji pochodzących ze śledztwa. Woś przekonywał również, że jeśli informacje miały zostać przekazane opinii publicznej, powinien zrobić to Prokurator Generalny lub właściwy prokurator. Polityk PiS stwierdził, że w tej sprawie na sejmowej mównicy powinien pojawić się właśnie Waldemar Żurek.

Co Donald Tusk powiedział w Sejmie?

Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu Donald Tusk odniósł się do sprawy Zondacrypto przed głosowaniem dotyczącym prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Premier przytoczył fragmenty zeznań jednego ze świadków prowadzonego postępowania. Według przedstawionej przez Tuska relacji zeznający miał mówić o ustaleniach dotyczących przekazania łącznie 2 mln zł. Premier twierdził również, że część pieniędzy została przekazana z rachunku bankowego świadka, a dalsze wpłaty miały być utrudnione przez działania banku. W przytoczonym fragmencie pojawiło się także nazwisko byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz wątek fundacji związanej z jego bratem. Tusk mówił przy tym o „szokującej infiltracji środowisk politycznych przez ludzi zaangażowanych w ten proceder”. Jego wystąpienie stało się następnie jednym z głównych powodów politycznego sporu między rządem a opozycją.

Żurek: premier miał prawo ujawnić zeznania

Waldemar Żurek nie zgadza się z zarzutami przedstawianymi przez polityków PiS. Minister sprawiedliwości tłumaczył, że zgodnie z art. 12 Prawa o prokuraturze Prokurator Generalny może ujawniać informacje z postępowania, jeżeli przemawia za tym interes publiczny, a ich przekazanie nie utrudni prowadzonego śledztwa.

 

Żurek zaznaczył, że w części postępowania zakończono już określone etapy i zebrano materiał dowodowy, który można było przedstawić opinii publicznej. Podkreślał również, że decyzja miała służyć ochronie obywateli przed działalnością podmiotów mogących przypominać piramidy finansowe. Prokurator Generalny stwierdził wprost, że premier miał prawo ujawnić przedstawione zeznania. Zapowiedział również, że będzie bronił swojej decyzji. Tym samym stanowisko prokuratury pozostaje całkowicie odmienne od interpretacji przedstawianej przez posłów PiS.

Rząd: ujawnienie informacji było w interesie państwa

Do sprawy odniósł się również rzecznik rządu Adam Szłapka. Jego zdaniem publikacja informacji dotyczących śledztwa była uzasadniona interesem i dobrem państwa. Zwrócił uwagę, że kryptowaluty mogą być wykorzystywane nie tylko w legalnych transakcjach, ale także do transferowania środków przez osoby związane z działalnością przestępczą lub wrogimi służbami. Argumentacja strony rządowej opiera się więc na przekonaniu, że w tym przypadku interes publiczny uzasadniał ujawnienie części informacji. PiS stoi natomiast na stanowisku, że tajność materiałów śledztwa ma chronić postępowanie i nie może być obchodzona poprzez przekazywanie ich treści z sejmowej mównicy.

Śledztwo w sprawie Zondacrypto

Postępowanie dotyczące Zondacrypto prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Śledztwo zostało wszczęte w kwietniu i dotyczy podejrzenia oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Do prokuratury miały już trafić tysiące zawiadomień dotyczących potencjalnych przestępstw. Sprawa została w sierpniu połączona z odrębnym postępowaniem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka. To śledztwo prowadzi katowicka delegatura Prokuratury Krajowej.

 

Polityczny spór dotyczący wystąpienia Donalda Tuska może więc mieć dalszy ciąg. PiS chce, aby prokuratura zbadała, czy premier przekroczył swoje uprawnienia, podczas gdy Prokurator Generalny uważa, że ujawnienie informacji było zgodne z prawem i uzasadnione interesem społecznym. Ostateczna ocena prawna będzie należała do właściwych organów.

Zobacz także