Ceny paliw mocno w górę. Benzyna może kosztować prawie 8 zł za litr
Lowdown/Wikimedia Commons

Ceny paliw mocno w górę. Benzyna może kosztować prawie 8 zł za litr

  • Data publikacji: 04.09.2026, 14:36

Kierowcy muszą przygotować się na kolejne podwyżki cen paliw. Po powrocie 23-proc. stawki VAT na wybrane paliwa ceny na stacjach wyraźnie wzrosły, a według prognoz analityków portalu e-petrol.pl to jeszcze nie koniec. W najbliższych dniach benzyna Pb95 może kosztować nawet 7,99 zł za litr, a olej napędowy zbliży się do poziomu 8,90 zł za litr. Pierwsze wrześniowe notowanie e-petrol.pl pokazuje, że średnia cena benzyny Pb95 wynosi obecnie 7,63 zł/l. Za litr diesla kierowcy płacą średnio 8,39 zł, natomiast autogaz kosztuje 2,89 zł/l. W porównaniu z ostatnimi maksymalnymi cenami publikowanymi przez resort energii oznacza to wzrost ceny benzyny o 1,06 zł oraz oleju napędowego o 1,03 zł na litrze.

Benzyna może zbliżyć się do 8 zł za litr

Według analityków e-petrol.pl w najbliższym tygodniu należy spodziewać się dalszych podwyżek. Ich zdaniem ceny detaliczne jeszcze nie odzwierciedlają w pełni zmian, które wcześniej nastąpiły na krajowym rynku hurtowym. Dynamiczny wzrost cen w rafineriach będzie stopniowo przekładał się na cenniki obowiązujące na stacjach. Prognozowany przedział cen benzyny Pb95 na kolejny tydzień września wynosi 7,83–7,99 zł/l. W przypadku oleju napędowego ma to być 8,79–8,87 zł/l. Nieco spokojniej wygląda sytuacja na rynku autogazu, którego cena może znaleźć się w przedziale 2,90–2,99 zł/l. Oznacza to, że w przypadku benzyny przekroczenie granicy 8 zł za litr może być już bardzo blisko.

Powrót wyższego VAT przełożył się na ceny

Jednym z najważniejszych czynników wpływających na ceny paliw na początku września był powrót standardowej, 23-proc. stawki VAT na wybrane paliwa. Wcześniej obowiązywała obniżona stawka, która pozwalała utrzymywać ceny detaliczne na niższym poziomie. Po jej zakończeniu kierowcy bardzo szybko odczuli zmianę przy dystrybutorach. Skala spodziewanej podwyżki sprawiła, że jeszcze pod koniec sierpnia na wielu stacjach pojawiło się znacznie więcej klientów. Część kierowców zdecydowała się zatankować wcześniej, aby uniknąć wyższych cen obowiązujących od września. W niektórych miejscach zwiększony popyt doprowadził nawet do chwilowych problemów z dostępnością paliwa. Na ceny wpływa jednak nie tylko polityka podatkowa. Istotne znaczenie ma również sytuacja na światowych rynkach ropy oraz rosnące koszty zakupu paliw przez krajowe rafinerie.

Ceny paliw w hurcie mocno wzrosły

Podwyżki widoczne na stacjach są związane także z sytuacją na krajowym rynku hurtowym. Cena benzyny Pb95 po raz pierwszy od 2022 roku przekroczyła poziom 6 tys. zł za metr sześcienny. Z kolei olej napędowy ponownie znalazł się powyżej 7 tys. zł za metr sześcienny. Obecnie krajowi producenci wyceniają metr sześcienny benzyny bezołowiowej 95 średnio na 6358,40 zł. W przypadku diesla jest to 7073 zł. W porównaniu z końcem sierpnia oznacza to wzrost odpowiednio o 447,20 zł oraz 554 zł na metrze sześciennym. Tak duże zmiany cen hurtowych z opóźnieniem trafiają do kierowców. Dlatego nawet jeśli sytuacja na rynku ropy zaczęłaby się stabilizować, ceny na stacjach mogą jeszcze przez pewien czas rosnąć.

Ropa naftowa kosztuje ponad 90 dolarów

Niepokój na rynku paliw wynika również z sytuacji na światowym rynku ropy. W ostatnim tygodniu cena surowca wyraźnie przekraczała 90 dolarów za baryłkę. Na notowania wpływały przede wszystkim napięcia geopolityczne oraz problemy z transportem surowców. Duże znaczenie ma sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej. Jednym z kluczowych punktów pozostaje cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest znaczna część światowych dostaw ropy. W ostatnim czasie pojawiły się również informacje dotyczące stanowiska Omanu wobec presji ze strony Iranu w sprawie opłat związanych z przepływem przez cieśninę. Jednocześnie Irak zwiększył eksport ropy z około 1,35 mln do 2,34 mln baryłek dziennie. Większa podaż z tego kierunku może częściowo poprawić sytuację odbiorców surowca, ale na razie nie wystarczyła do odwrócenia wzrostowego trendu na rynku.

Europejski rynek paliw również zmaga się z problemami

Presja na wzrost cen widoczna jest także na europejskim rynku paliw. Marża rafineryjna na benzynie Eurobob E5 wzrosła w środę do 62,07 dol. za baryłkę. To poziom zbliżony do historycznego rekordu z czerwca 2022 roku. Jeszcze dzień wcześniej marża wynosiła 55,62 dol. za baryłkę. Na sytuację wpływa kilka czynników jednocześnie. Wśród nich wymieniane są ataki na rafinerie na Bliskim Wschodzie i w Rosji, niskie zapasy paliw w rejonie Amsterdamu, Rotterdamu i Antwerpii oraz problemy z transportem surowców. Dodatkowym utrudnieniem jest niski poziom wody w Renie. Ogranicza on możliwość przewożenia paliw i surowców barkami, co komplikuje logistykę na jednym z najważniejszych szlaków transportowych Europy. Wszystkie te czynniki zwiększają presję na ceny paliw w regionie.

Kierowcy muszą liczyć się z kolejnymi podwyżkami

Obecna sytuacja nie daje na razie powodów do oczekiwania szybkiego powrotu do niższych cen. Wysokie notowania ropy, problemy logistyczne, droższe paliwa w hurcie oraz powrót 23-proc. VAT nakładają się na siebie i zwiększają koszty ponoszone przez kierowców. Jeżeli prognozy e-petrol.pl się sprawdzą, już w najbliższych dniach średnia cena benzyny Pb95 może zbliżyć się do 8 zł za litr. Jeszcze droższy pozostanie diesel, którego cena może sięgnąć 8,87 zł/l. Dla osób korzystających z samochodu na co dzień oznacza to wyraźny wzrost kosztów dojazdów i transportu.

Zobacz także