
Dramat na Ursynowie: 44 rodziny ewakuowane z pękającego bloku
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 03.07.2026, 11:04
Mieszkańcy bloku przy ulicy Hirszfelda 2 na warszawskim Ursynowie zostali zmuszeni do natychmiastowego opuszczenia swoich mieszkań po ogłoszeniu stanu katastrofy budowlanej przez nadzór budowlany.
Nagła ewakuacja
Decyzja o wyłączeniu budynku z użytkowania zapadła niespodziewanie w piątek, 26 czerwca, po kontroli Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego (PINB). Inspektorzy stwierdzili, że blok bezpośrednio zagraża zawaleniem, co skutkowało nakazem natychmiastowej wyprowadzki dla ponad 40 rodzin oraz odcięciem dopływu gazu.
Sytuacja wywołała chaos, gdyż wielu lokatorów nie miało dokąd pójść, a Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana „Imielin” zaoferowała jedynie tymczasowy pobyt w hotelu przez weekend.
Symbolem tragedii stała się pani Weronika, która kupiła mieszkanie w tym bloku zaledwie miesiąc temu za blisko milion złotych i wprowadziła się do niego tydzień przed ogłoszeniem katastrofy:
„Żyje sobie na pudłach, składam meble i nagle okazuje się, że trzeba się wynieść ze skutkiem natychmiastowym. To mieszkanie kosztowało mnie prawie milion złotych. Jest duże, fajne, takie jak chciałam. Wszystko byłoby idealnie, gdyby tylko się blok nie rozpadał. To jest dramat. Może być tak, że ten blok zburzą”.
Wieloletnie zaniedbania
Problemy techniczne budynku przy Hirszfelda 2 nie pojawiły się nagle, lecz ciągnęły się od 2007 lub 2009 roku. Mieszkańcy od lat alarmowali o powiększających się pęknięciach ścian i stropów, przez które niekiedy można było zajrzeć do sąsiednich pomieszczeń, jednak byli uspokajani przez zarządcę, że budynek jest bezpieczny.
Choć pod koniec 2025 roku nakazano podparcie stropów metalowymi stemplami, czerwcowa kontrola wykazała, że degradacja konstrukcji drastycznie postąpiła, a szczeliny w niektórych lokalach osiągnęły szerokość 2 centymetrów. Przewiduje się, że kompleksowy remont, obejmujący wzmocnienie lub odbudowę klatki schodowej, może potrwać od sześciu miesięcy do nawet roku.
Zobacz też: Koniec kolejek w sklepach. Butelki oddasz tuż pod swoim blokiem
