Orlen reaguje na problemy z dostawami ropy z Arabii Saudyjskiej. Koncern zabezpieczył dodatkowe ładunki

Orlen reaguje na problemy z dostawami ropy z Arabii Saudyjskiej. Koncern zabezpieczył dodatkowe ładunki

  • Data publikacji: 19.09.2026, 10:43

Orlen zapewnia, że dostawy ropy do Polski oraz pozostałych rafinerii grupy są realizowane bez zakłóceń i pokrywają bieżące zapotrzebowanie. Koncern reaguje jednak na problemy z dostawami z Arabii Saudyjskiej. Saudi Aramco poinformowało część europejskich odbiorców o braku dostaw ropy w październiku. W odpowiedzi Orlen zwiększył zakupy z innych kierunków i zakontraktował 16 dodatkowych dostaw.

Saudi Aramco ogranicza dostawy do Europy

Problemy z dostawami saudyjskiej ropy są związane z uszkodzeniem strategicznego rurociągu Wschód-Zachód, znanego również jako Petroline. Magistrala łączy pola naftowe we wschodniej części Arabii Saudyjskiej z portem Janbu nad Morzem Czerwonym. Jej znaczenie wzrosło po ograniczeniu transportu przez cieśninę Ormuz. Według informacji ujawnionych przez Bloomberg, a następnie potwierdzonych przez Reuters, Saudi Aramco zawiadomiło co najmniej dwóch europejskich odbiorców, że nie otrzymają zakontraktowanej ropy w październiku. Nie wiadomo, czy wśród tych firm znajduje się Orlen. Saudyjski koncern nie ujawnił publicznie listy odbiorców objętych zmianami. Dla europejskich rafinerii jest to istotna zmiana, ponieważ dostawy z Arabii Saudyjskiej były realizowane w ramach regularnych kontraktów terminowych. Uszkodzenie infrastruktury eksportowej zmusiło Aramco do reorganizacji przepływów surowca i ograniczenia części dostaw do Europy.

Orlen zabezpiecza dodatkową ropę

Orlen podkreśla, że obecne dostawy do wszystkich rafinerii grupy są realizowane zgodnie z zapotrzebowaniem. Jednocześnie koncern zwiększył liczbę zakupów z innych kierunków. W ostatnich dniach zakontraktowano 16 dodatkowych dostaw dla rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie. Surowiec ma pochodzić między innymi z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz obu Ameryk. Orlen korzysta więc z szerokiego portfela dostawców, aby ograniczyć wpływ problemów z jednym z kierunków importu.

 

Istotnym elementem zabezpieczenia dostaw jest również zawarta w sierpniu trzyletnia umowa z norweskim Equinorem. Dostawy ropy z pola Johan Sverdrup rozpoczęły się we wrześniu. W zależności od zapotrzebowania mogą sięgnąć ponad 9 mln ton rocznie, co odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania Grupy Orlen. Surowiec trafia do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie. To kolejny element dywersyfikacji dostaw realizowanej przez koncern. Wcześniej Orlen zwiększał udział surowca pochodzącego z kierunków innych niż rosyjski, a obecna sytuacja pokazuje znaczenie utrzymywania wielu alternatywnych źródeł ropy.

Co z uszkodzonym ropociągiem?

Petroline ma szczególne znaczenie dla Arabii Saudyjskiej, ponieważ pozwala transportować ropę naftową na zachód kraju i kierować ją do terminali nad Morzem Czerwonym. Dzięki temu część eksportu może omijać cieśninę Ormuz. Skala problemu zależy więc w dużej mierze od tego, jak długo potrwa przerwa w działaniu magistrali. Według najnowszych informacji Reutersa Saudi Aramco chce częściowo wznowić jej pracę w ciągu kilku dni, natomiast powrót do pełnej przepustowości może potrwać nawet około sześciu tygodni.

 

Równocześnie Arabia Saudyjska zwiększa eksport przez inne kanały. Reuters informował o wykorzystaniu przeładunków statek-statek w pobliżu omańskiego portu Sohar. Ma to częściowo zrekompensować ograniczenia związane z portem Janbu i uszkodzeniem rurociągu. Skutki problemów z saudyjską infrastrukturą są widoczne również na światowym rynku ropy. Ograniczenia w dostawach zwiększają niepewność dotyczącą podaży, choć dodatkowe transporty z innych kierunków częściowo łagodzą presję na rynek.

Orlen monitoruje sytuację na rynku

Koncern nie ujawnia szczegółów dotyczących poszczególnych kontraktów, wolumenów ani poziomu zapasów. Wiadomo jednak, że w reakcji na sytuację na rynku zwiększył liczbę zakupów spotowych i zakontraktował dodatkowe dostawy. Na ten moment Orlen zapewnia, że ciągłość pracy rafinerii pozostaje niezagrożona. Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał przede wszystkim od czasu potrzebnego na przywrócenie pełnej przepustowości saudyjskiego rurociągu oraz dostępności alternatywnych dostaw na europejskim rynku.

Zobacz także

Orlen stawia na przyszłość: rozwój paliw syntetycznych i zeroemisyjnego wodoru

Nowe przepisy o paliwach już obowiązują. Ceny mają spaść nawet o 1,2 zł na litrze

Wyższy CIT dla największych firm paliwowych i energetycznych. Podatek wzrośnie nawet do 30 proc.