"Kirby Air Riders" [RECENZJA]

"Kirby Air Riders" [RECENZJA]

  • Dodał: Maciej Baraniak
  • Data publikacji: 14.01.2026, 14:45

Co by nie mówić, Nintendo wie co robi, bo od premiery ich konsoli stale dostajemy nowe gry. Część to porty dużych gier, które dopiero teraz mogły się ukazać. Innym razem to odświeżone wersje gier z jedynki, które doczekały się dodatkowej zawartości. Ale są też zupełnie nowe premiery i jedną z nich jest właśnie Kirby Air Riders. Sprawdźmy zatem jak się to udało!

 

Mario KartSuper Smash Bros.

Pierwsza styczność z tą grą to wrażenie, że weszliście w fuzję dwóch gier. Niby macie grę wyścigową, więc na myśl od razu przychodzi Wam Mario Kart. Ale gdy tylko rozpoczniecie wyścig, to dzieje się tutaj znacznie więcej. Macie mnóstwo opcji niszczenia i zjadania przeciwników. Trasy są znacznie bardziej skomplikowane, tryby wychodzą grubo ponad to, co oferuje nam wyścigowy konkurent. To istna magia dla ludzi potrzebujących większej ilości atrakcji w tej grze.

 

I pierwsze wrażenia były dla mnie bardzo pozytywne. Od razu wsiąkłem w ten tryb znacznie bardziej skomplikowanej rozgrywki, gdzie dzieje się więcej. Przez ten fakt na pewno nie będzie to gra dla każdego i najpewniej nie sprawdzi się tak dobrze jako tytuł imprezowy. Ale nie każda gra wyścigowa będzie się sprawdzał właśnie na imprezach, więc szczególnie jeśli odrzucał Was niski próg wejścia w Kartach, to tej grze szczególnie warto dać szansę.

 

Do tego dochodzą również tryby i to działa tylko na plus. Sporo mówiło się o City Trial, gdzie najpierw zbieracie części i atrybuty do pojazdu, a potem ze sobą walczycie. I ta opcja to moja ulubiona zabawa, bo łatwo zaangażować się w poszukiwania i sprawdzanie, gdzie twórcy ukryli jakieś ciekawe przejścia do bonusowych atrybutów. A potem, kiedy już zrobicie te pojazdy, to na ekranie dzieje się tak wiele, że macie czystą zabawę. Całość trwa 5 minut na szukanie, a potem kilka minut na finał, więc syndrom następnej rundy jest tutaj odczuwalny.

 

Poza tym macie też tryb Top Ride, gdzie bawicie się w jazdę z górnej perspektywy. Jak na to, że gra i tak posiada już kilka trybów, to był to po prostu miły dodatek. Grałem w niego najmniej, ale nie zdziwi mnie, jeśli to będzie ulubiony tryb części graczy. Mnie cieszy taka mnogość wyboru, bo dzięki temu kupujecie jeden tytuł, który najpewniej długo Wam się nie znudzi.

 

Absolutnie uwielbiam też to, że twórcy wykazali swoją miłość do Kirby'ego poprzez dołączenie strojów z różnych er tego bohatera. Wszyscy kochają Szefa Kuchni Kirby'ego, więc i ja nie będę gorszy i również go pochwalę. Do tego mamy wiele opcji dostosowania swojego pojazdu, w tym także kolorystyczny, nalepkowy. No co chcecie, to możecie wybrać, więc to również pochwalam. Więcej gier wyścigowych powinna się od nich uczyć.

 

Optymalizacja na poziomie

Wiem, że przy takiej grze od razu pojawi się pytanie o optymalizację. Na ekranie dzieje się wiele, więc to naturalna obawa, ale nie przy Nintendo. Jak zwykle gierka została perfekcyjnie przemyślana i dopracowana, aby nie wypuszczać bubla na premierę. Moce nowej konsoli są tu wyczuwalne i nie dziwię się, że twórcy zdecydowali się na ominięcie poprzednika, bo tam już mógłby być problem. Natomiast tutaj jest perfekcyjnie.

 

Ogólnie to gra jest jak zwykle świetnie przygotowana na premierę, bo zawartości jest sporo, a optymalizacja chodzi gładko. Wprawdzie nie przypominam sobie o sytuacji, gdy Nintendo popełniłoby błąd na tej linii, ale miło widzieć kolejny raz udany produkt. Reszta branży mogłaby się tego uczyć.

 

Podsumowanie 

Nie chcę przynudzać i wyciskać odpowiedniej liczby słów, więc po prostu przejdę do podsumowania. Miałem przy tej grze dużą ilość zabawy, bo to po prostu Mario Kart na potężnych sterydach. Dzieje się tutaj wiele, a do tego mamy różne tryby i świetną optymalizację. Nie umiem na to narzekać, bo ma być ta gra, która nie musi oferować Wam otwartego świata ani nowinek w rozgrywce jak ostatni Donkey Kong. Jeśli właśnie czegoś takiego oczekujecie, to ta produkcja jest dla Was!

 

Grę otrzymałem od Nintendo na mocy współpracy recenzenckiej.

Maciej Baraniak – Poinformowani.pl

Maciej Baraniak

Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl