500 złotych za butelkę wody. Kontrowersyjny mandat w szczecińskiej pierogarni
PublicDomainPictures | Pexels

500 złotych za butelkę wody. Kontrowersyjny mandat w szczecińskiej pierogarni

  • Dodał: Seweryn Adamczyk
  • Data publikacji: 03.07.2026, 14:36

 

Nowo otwarta pierogarnia w Szczecinie została ukarana mandatem za sprzedaż butelki wody przed oficjalnymi godzinami otwarcia lokalu.

 

Prowokacja urzędniczki czy egzekucja przepisów?

Właściciele lokalu pod nazwą „Ciasto i Farsz” opisali w mediach społecznościowych zdarzenie, do którego doszło zaledwie trzy dni po debiucie ich punktu. 

 

Zgodnie z ich relacją kilka minut przed godziną 11:00 do lokalu weszła kobieta prosząca o wodę, którą otrzymała bez paragonu, ponieważ kasa fiskalna nie była jeszcze uruchomiona. Klientka okazała się kontrolerką skarbową, która nałożyła na przedsiębiorców karę w wysokości 500 złotych. Pracownicy lokalu przyznają, że są w szoku i czują się ukarani za ludzką życzliwość okazaną spragnionej osobie. 

 

„Kilka minut przed godziną 11:00, czyli jeszcze przed otwarciem lokalu, pojawiła się u nas pani, która poprosiła o butelkę wody. Lokal był jeszcze nieczynny, kasa fiskalna nie była jeszcze uruchomiona, a my, ucząc się dopiero rytmu nowego miejsca i chcąc po prostu być uprzejmi, postanowiliśmy tę wodę sprzedać. Po chwili okazało się, że była to kontrola z Urzędu Skarbowego. Efekt, mandat w wysokości 500 zł. Nie ukrywamy, że jest nam zwyczajnie przykro. W pierwszych dniach działalności człowiek skupia się przede wszystkim na tym, żeby każdy gość wyszedł zadowolony. Tym razem dobra wola okazała się kosztować nas 500 zł”.

 

Sprawa wywołała ogromne oburzenie wśród internautów oraz lokalnej społeczności, którzy nazywają interwencję niedopuszczalną prowokacją.

Druga strona sporu

Do sytuacji odniosła się Agata Jagodzińska, która jest przewodniczącą Związkowej Alternatywy w Krajowej Administracji Skarbowej. Zwróciła ona uwagę na zdjęcie z godzinami otwarcia lokalu, z którego wynika, że zimną garmażerkę można zamawiać codziennie przed oficjalnym otwarciem. Działaczka wskazała, że jeśli sprzedaż faktycznie trwa przed godziną 11:00 bez użycia kasy fiskalnej, to stanowi to wykroczenie lub nawet przestępstwo skarbowe

 

Przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej odmówili szczegółowych komentarzy w tej konkretnej sprawie, zasłaniając się tajemnicą skarbową: 

 

„O działaniach podejmowanych przez organy Krajowej Administracji Skarbowej wobec konkretnych osób/podmiotów nie udzielamy informacji, ponieważ objęte są tajemnicą skarbową w rozumieniu ustawy Ordynacja podatkowa".

 

 

 

 

Zobacz też: Koniec kolejek w sklepach. Butelki oddasz tuż pod swoim blokiem