
Cyberuzależnienia wśród dzieci. Dlaczego same zakazy nie wystarczą?
- Dodał: Poinformowani .pl
- Data publikacji: 04.04.2025, 15:20
Coraz więcej młodych ludzi spędza nadmierną ilość czasu w sieci, co może prowadzić do uzależnienia. Problem ten narasta, a kluczową rolę w jego zapobieganiu odgrywają rodzice. Eksperci alarmują: nie wystarczy zabrać telefon czy zablokować dostęp do internetu. Potrzebna jest rozmowa, obecność i aktywne wsparcie dorosłych.
Skala problemu rośnie z każdym rokiem
Z danych opublikowanych przez NASK w raporcie „Nastolatki 3.0” jasno wynika, że cyberuzależnienie u dzieci i młodzieży to nie pojedyncze przypadki, ale zjawisko społeczne. Ponad 30 proc. nastolatków wykazuje niepokojące symptomy nadmiernego korzystania z internetu, a 8,3 proc. znajduje się już w grupie ryzyka o bardzo wysokim natężeniu. Dla porównania – to wzrost o ponad 5 punktów procentowych w ciągu zaledwie trzech lat.
Objawy? Nadmierny czas online, irytacja w przypadku ograniczenia dostępu do sieci, zaniedbywanie obowiązków szkolnych i unikanie kontaktów społecznych. Do tego dochodzi niepokojące zjawisko: ponad połowa opiekunów w ogóle nie ustala żadnych zasad dotyczących internetu, a wielu z tych, którzy to robią – nie egzekwuje ich konsekwentnie.
Dlaczego kontrola to za mało
Zdaniem specjalistów, w tym Anny Deli z Instytutu Człowieka Świadomego, kluczowe jest zaangażowanie rodziców już od najmłodszych lat. Nie chodzi jednak o totalne zakazy – te nie działają. Świat cyfrowy to część rzeczywistości młodego pokolenia. Całkowita rezygnacja z technologii mogłaby przynieść więcej szkód niż pożytku, prowadząc np. do tzw. alienacji cyfrowej.
Co zatem można zrobić? Przede wszystkim ustalić jasne reguły: ile czasu dziecko może spędzać w sieci, jakie treści są dozwolone, a jakie nie. To jednak tylko początek. Trzeba również zaproponować alternatywy – sport, wycieczki, wspólne spędzanie czasu. Często najtrudniejsze jest oderwanie nastolatka od ekranu, dlatego warto zrozumieć jego świat, zainteresować się tym, w co gra, co ogląda. Dopiero potem można zachęcić do innej formy aktywności.
Rozmowa, nie rozkazy
Problemem wielu rodzin jest brak dialogu. Dziecko nie powinno być jedynie odbiorcą zakazów, ale partnerem w rozmowie. Jeśli rodzic wejdzie w cyfrowy świat swojego dziecka, łatwiej będzie zbudować zaufanie i znaleźć wspólny język.
Wielu opiekunów twierdzi, że ich metody kontroli są skuteczne. Jednak według badań tylko niespełna 39 proc. młodzieży to potwierdza. Dzieci i dorośli zupełnie inaczej postrzegają wpływ internetu na zdrowie. Co trzeci nastolatek nie obawia się skutków nadmiernego korzystania z sieci, a mniej niż połowa rodziców widzi w tym zagrożenie zdrowotne.
Potrzebne wsparcie i edukacja
Zapobieganie uzależnieniu od internetu u dzieci to długi proces. Wymaga czasu, cierpliwości i chęci zrozumienia. Czasami też pomocy z zewnątrz. Jeżeli rodzic widzi, że traci kontakt z dzieckiem, a codzienność zaczyna być podporządkowana ekranowi, warto zgłosić się do psychologa.
Eksperci podkreślają także znaczenie edukacji – nie tylko rodziców, ale też nauczycieli. Wychowawcy powinni mieć narzędzia, by rozmawiać z uczniami o korzystaniu z internetu bez moralizowania i zakazów, które często przynoszą odwrotny efekt.
Rodzic jako przewodnik po cyfrowym świecie
Świat cyfrowy to przyszłość, ale również wyzwanie. Nie da się od niego uciec, ale można nauczyć się z niego korzystać z głową. Rola rodzica nie polega dziś jedynie na zapewnieniu bezpieczeństwa fizycznego. Coraz częściej chodzi o ochronę psychiki młodego człowieka przed wpływem ekranów. A to możliwe tylko wtedy, gdy dorośli są obecni, zaangażowani i gotowi do działania.