
Nowa fala ceł w USA wstrząsa rynkami finansowymi
- Dodał: Poinformowani .pl
- Data publikacji: 03.04.2025, 13:18
Decyzja administracji prezydenta USA o nałożeniu nowych taryf celnych na kluczowych partnerów handlowych wywołała spore zamieszanie na światowych rynkach finansowych. Podwyższone cła dotknęły nie tylko Chiny, ale także Unię Europejską, Japonię, Koreę Południową, Wietnam i kilka innych państw. Główne indeksy giełdowe odnotowały znaczące spadki, a inwestorzy zaczęli szukać bezpiecznych przystani.
Nowa polityka celna USA obejmuje 34-procentowe cła na towary z Chin, 20-procentowe na produkty z UE i 24-procentowe na Japonię. Ogólna stawka ceł na towary importowane do Stanów Zjednoczonych wynosi teraz 10 procent. To posunięcie może mieć długofalowe konsekwencje dla globalnej gospodarki, a pierwsze skutki już są widoczne na rynkach finansowych.
Złoto i obligacje w górę, rynki akcji tracą
Wzrost napięć handlowych doprowadził do wzmożonego zainteresowania złotem, które tradycyjnie postrzegane jest jako bezpieczna przystań w czasach niepewności. Notowania tego kruszcu osiągnęły w czwartek historyczny rekord na poziomie 3167,84 dolarów za uncję. Choć rano ceny nieznacznie spadły do 3129,7 dolarów, to i tak od początku roku wzrosły już o niemal 20 procent.
Podobnie zachowały się obligacje skarbowe. Rentowność 10-letnich papierów skarbowych USA spadła do 4,08 procent, co oznacza wzrost ich ceny. Inwestorzy zdają się obawiać spowolnienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych, które mogłoby zmusić Rezerwę Federalną do obniżenia stóp procentowych.
Dolar traci, euro i złoty zyskują
Nowa polityka celna odbiła się także na rynku walutowym. Kurs euro wobec dolara wzrósł o 1,45 procent, osiągając poziom 1,0985 dolara – najwyższy od października 2024 roku. Tymczasem dolar amerykański osłabił się wobec złotego, spadając do poziomu 3,802 zł, co jest najniższą wartością od września ubiegłego roku.
Polski złoty, choć w ostatnich miesiącach pozostawał relatywnie stabilny, również skorzystał na osłabieniu dolara. Kurs EUR/PLN utrzymuje się na poziomie około 4,177 zł, a od początku roku spadł o 2,2 procent.
Spadki na rynku kryptowalut i surowców
Wzrost awersji do ryzyka odbił się także na rynku kryptowalut. Bitcoin, który często jest traktowany jako alternatywa dla tradycyjnych aktywów, spadł o 2,4 procent, osiągając wartość 83 457 dolarów. Od początku roku jego cena obniżyła się już o ponad 10 procent.
Niepewność dotycząca wzrostu gospodarczego odbiła się również na rynku surowców. Ceny ropy spadły – baryłka WTI kosztowała 69,83 dolara, a Brent 73,11 dolara. Notowania miedzi, aluminium i cynku także poszły w dół, co może sugerować obawy o przyszły popyt ze strony przemysłu.
Wysokie cła – zagrożenie dla globalnej gospodarki
Według analityków ING Banku Śląskiego średnia stawka celna wzrosła bardziej, niż oczekiwano. Obecnie waha się między 18 a 24 procent, podczas gdy wcześniej szacowano ją na 15–20 procent.
Eksperci zwracają uwagę, że polityka celna USA może mieć dalekosiężne konsekwencje. Wysokie taryfy mogą wpłynąć na spadek konsumpcji i inwestycji, a także doprowadzić do dalszego osłabienia wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Niepewność dotycząca polityki handlowej podkopuje plany biznesowe i może prowadzić do dalszej fragmentacji globalnych łańcuchów dostaw.
Nie wiadomo jeszcze, czy cła są jedynie narzędziem negocjacyjnym, czy pozostaną na dłużej. Jeśli jednak zostaną utrzymane, mogą pomóc w zwiększeniu dochodów budżetowych USA, co mogłoby przekonać Republikanów do przedłużenia wygasających pod koniec 2025 roku obniżek podatków.
Nowe taryfy celne wprowadzone przez administrację USA już teraz wpływają na globalne rynki finansowe. Główne indeksy giełdowe spadają, złoto i obligacje rosną, a dolar traci na wartości. Rynki obawiają się, że polityka celna może osłabić wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych i doprowadzić do dalszych napięć handlowych na arenie międzynarodowej. W kolejnych miesiącach kluczowe będzie monitorowanie reakcji innych państw oraz ewentualnych działań odwetowych.