Polska buduje tarczę przeciw dronom. System SAN ma wzmocnić obronę granic i przyspieszyć rozwój zbrojeniówki
Wikimedia/Josh Sorenson

Polska buduje tarczę przeciw dronom. System SAN ma wzmocnić obronę granic i przyspieszyć rozwój zbrojeniówki

  • Data publikacji: 14.05.2026, 08:55

Polska przyspiesza budowę nowoczesnego systemu ochrony przed dronami. Po podpisaniu umowy z Komisją Europejską dotyczącej programu SAFE rozpoczęły się negocjacje konkretnych kontraktów dla przemysłu obronnego. Jednym z kluczowych projektów jest wielowarstwowy system antydronowy SAN, który ma chronić wschodnią i północną granicę kraju oraz uzupełnić istniejące już elementy obrony przeciwlotniczej. W realizację projektu zaangażowana jest Polska Grupa Zbrojeniowa oraz norweski koncern Kongsberg Defence & Aerospace. Ważną rolę odegra także spółka PIT-RADWAR, która dostarczy m.in. systemy łączności taktycznej, radary oraz efektory służące do neutralizacji zagrożeń.

SAN ma domknąć najniższą warstwę obrony

Polski system obrony przeciwlotniczej opiera się obecnie na programach Wisła, Narew i Pilica. Odpowiadają one za ochronę średniego, krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu. Brakowało jednak skutecznej warstwy przeznaczonej do zwalczania małych dronów i tanich bezzałogowych środków ataku.

 

Jak podkreśla członek zarządu PIT-RADWAR Adam Zawada, doświadczenia wojny w Ukrainie i konfliktów na Bliskim Wschodzie pokazały, że właśnie takie zagrożenia stają się dziś jednym z największych wyzwań dla nowoczesnych armii. System SAN ma odpowiadać właśnie na ten problem. Jego zadaniem będzie wykrywanie, identyfikowanie i neutralizowanie bezzałogowych statków powietrznych, także tych niewielkich i poruszających się bardzo szybko.

Setki pojazdów i dziesiątki baterii

Skala projektu jest ogromna. W skład systemu ma wejść 18 baterii antydronowych, 52 plutony ogniowe, 18 plutonów dowodzenia oraz ponad 700 pojazdów.

 

Każdy moduł będzie wyposażony w sensory, systemy śledzenia oraz środki rażenia pozwalające działać samodzielnie. Rząd zapowiada, że pierwsze elementy systemu trafią do Wojska Polskiego jeszcze w 2026 roku. Finansowanie projektu ma pochodzić głównie z unijnego programu SAFE, którego celem jest wzmacnianie zdolności obronnych państw europejskich.

PIT-RADWAR szykuje ogromny wzrost produkcji

Dla PIT-RADWAR realizacja programu SAN oznacza gwałtowne zwiększenie produkcji. Spółka odpowiada m.in. za systemy łączności taktycznej, które mają integrować wszystkie elementy systemu antydronowego. Jak przyznaje Adam Zawada, zakład w Czernicy będzie musiał zwiększyć skalę produkcji o ponad 1000 proc. w bardzo krótkim czasie. To efekt rosnącego zapotrzebowania na nowoczesne systemy obronne oraz intensywnego tempa realizacji projektu. PIT-RADWAR połączył się w tym roku z Wojskowymi Zakładami Łączności nr 2, co ma pomóc w zwiększeniu możliwości produkcyjnych i technologicznych.

Polska stawia na różne rodzaje uzbrojenia

System SAN ma korzystać z wielu typów efektorów. Wśród nich znajdą się armaty przeciwlotnicze SA-35 z programowalną amunicją, rakiety APKWS oraz drony przeciwdronowe Merops, które były testowane w warunkach bojowych podczas wojny w Ukrainie. Istotnym elementem mają być również systemy walki elektronicznej służące do zakłócania sygnału dronów. Dzięki temu możliwe będzie nie tylko fizyczne niszczenie bezzałogowców, ale także przejmowanie nad nimi kontroli lub ich unieruchamianie. Eksperci podkreślają, że współczesna obrona przeciwlotnicza nie może opierać się wyłącznie na drogich rakietach. Coraz większe znaczenie mają właśnie tańsze i bardziej elastyczne rozwiązania przeznaczone do zwalczania masowych ataków dronów.

Polski system może trafić za granicę

Choć priorytetem pozostaje wyposażenie polskiej armii, producent już myśli o eksporcie. PIT-RADWAR liczy, że po zakończeniu pierwszego etapu realizacji system SAN będzie mógł zainteresować także inne państwa regionu. Chodzi przede wszystkim o kraje bałtyckie, Rumunię czy Słowację, które również rozwijają zdolności przeciwdronowe. Zainteresowanie rozwiązaniami antydronowymi mają wykazywać także państwa Bliskiego Wschodu.

 

Przedstawiciele spółki podkreślają jednak, że każdy kraj ma własne potrzeby operacyjne, dlatego system może być dostosowywany do wymagań konkretnych użytkowników.

Wojna zmienia priorytety armii

Rozwój programu SAN pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do nowoczesnej obronności po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jeszcze kilka lat temu drony traktowano głównie jako wsparcie rozpoznawcze. Dziś są jednym z podstawowych narzędzi ataku. To właśnie dlatego państwa NATO oraz Unii Europejskiej coraz mocniej inwestują w systemy przeciwdronowe, sensory, radary oraz technologie walki elektronicznej.

 

Polska chce wykorzystać ten moment nie tylko do wzmocnienia własnego bezpieczeństwa, ale także do rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego i budowy nowych kompetencji eksportowych.