Kraków zerwał umowę z dorożkarzem po nagraniu przemocy wobec konia
Marcin Konsek/Wikimedia

Kraków zerwał umowę z dorożkarzem po nagraniu przemocy wobec konia

  • Data publikacji: 11.05.2026, 14:36

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zdecydował o rozwiązaniu umowy z dorożkarzem, który został rozpoznany na nagraniu przedstawiającym brutalne traktowanie konia. Mężczyzna prowadził działalność związaną z przewozami dorożkami na Rynku Głównym w Krakowie. Decyzję podjęto po potwierdzeniu tożsamości sprawcy widocznego na filmie opublikowanym w internecie. Nagranie pochodziło z Pajęczna i szybko wywołało duże poruszenie w mediach społecznościowych. Władze miasta poinformowały, że umowa została rozwiązana w trybie natychmiastowym.

Prezydent: nie będzie zgody na przemoc wobec zwierząt

Aleksander Miszalski podkreślił, że dobrostan zwierząt musi być traktowany priorytetowo. W wydanym stanowisku zaznaczył, że osoby dopuszczające się przemocy wobec koni nie mogą świadczyć usług dorożkarskich w Krakowie.

 

Miasto przypomniało również, że przedsiębiorcy współpracujący z magistratem mają obowiązek przestrzegania wysokich standardów opieki nad zwierzętami oraz dbania o ich bezpieczeństwo. Według urzędników takie zachowania są nie do pogodzenia z zasadami obowiązującymi w działalności dorożkarskiej prowadzonej na terenie miasta.

Nagranie wywołało falę oburzenia

Film przedstawiający brutalne zachowanie wobec konia szybko rozprzestrzenił się w internecie. Sprawa wywołała liczne komentarze i reakcje użytkowników mediów społecznościowych. Nagranie nagłośniła między innymi adwokat Katarzyna Topczewska, która od lat angażuje się w działania dotyczące poprawy warunków pracy koni wykorzystywanych przez krakowskich dorożkarzy. Dyskusja ponownie zwróciła uwagę na temat traktowania zwierząt pracujących w turystycznych przewozach konnych.

Debata o dorożkach wraca regularnie

Kwestia funkcjonowania dorożek na krakowskim Rynku od lat budzi emocje. Organizacje prozwierzęce regularnie apelują o zaostrzenie kontroli oraz poprawę warunków pracy koni, szczególnie podczas upałów i wzmożonego ruchu turystycznego. Z kolei przedstawiciele środowiska dorożkarzy podkreślają, że większość właścicieli odpowiednio dba o zwierzęta, a pojedyncze przypadki nie powinny wpływać na ocenę całej branży. Miasto w ostatnich latach wprowadzało dodatkowe regulacje dotyczące pracy koni, kontroli weterynaryjnych oraz zasad świadczenia usług przewozowych.

Możliwe konsekwencje dla innych przypadków

Władze Krakowa zapowiadają, że podobne sytuacje będą spotykały się z szybką reakcją. Według magistratu sprawa ma być wyraźnym sygnałem, że przemoc wobec zwierząt nie będzie tolerowana. Sprawą mogą zajmować się również odpowiednie służby i organy ścigania, jeśli pojawi się podejrzenie naruszenia przepisów dotyczących ochrony zwierząt.

 

Przeczytaj też: Polski wynalazek z Krakowa rewolucjonizuje przemysł wydobywczy na świecie