Polska zaskarżyła umowę UE–Mercosur do TSUE. Rząd chce wstrzymania jej stosowania
Mauro Bottaro/EC audiovisual service

Polska zaskarżyła umowę UE–Mercosur do TSUE. Rząd chce wstrzymania jej stosowania

  • Data publikacji: 11.05.2026, 09:29

Polska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę dotyczącą umowy handlowej między UE a państwami Mercosur. Rząd domaga się stwierdzenia nieważności decyzji Komisji Europejskiej i Rady UE oraz wnioskuje o zawieszenie tymczasowego stosowania porozumienia. Dodatkowo Polska przyłączyła się do wcześniej złożonego wniosku Parlamentu Europejskiego, który również kwestionuje zgodność umowy z prawem unijnym.

Postępowanie przed TSUE może potrwać około 20 miesięcy.

Umowa obowiązuje od 1 maja

Tymczasowa umowa handlowa między Unią Europejską a państwami Mercosur weszła w życie 1 maja 2026 roku. O jej uruchomieniu zdecydowała Komisja Europejska mimo sprzeciwu części państw członkowskich oraz protestów organizacji rolniczych. Mercosur to południowoamerykański blok gospodarczy obejmujący m.in. Brazylię, Argentynę, Paragwaj i Urugwaj. Porozumienie przewiduje szeroką liberalizację handlu. Unia Europejska ma znieść większość ceł na towary importowane z krajów Mercosur, natomiast państwa Ameryki Południowej mają otworzyć swoje rynki dla europejskich produktów przemysłowych, w tym samochodów i maszyn.

Polska kwestionuje sposób przyjęcia umowy

Główny zarzut polskiego rządu dotyczy procedury przyjęcia handlowej części umowy. Według Warszawy Komisja Europejska nie powinna samodzielnie decydować o jej wdrożeniu. Polska uważa, że decyzja powinna należeć do państw członkowskich działających w ramach Rady UE. Chodzi przede wszystkim o podział porozumienia na część polityczną oraz handlową, co umożliwiło Komisji uruchomienie tymczasowego stosowania bez pełnej ratyfikacji przez wszystkie kraje Unii.

 

Rząd podkreśla również konieczność wprowadzenia tzw. klauzul lustrzanych. Oznacza to wymóg, aby produkty sprowadzane z krajów Mercosur spełniały takie same standardy produkcji jak towary wytwarzane w UE.

Rolnicy obawiają się konkurencji spoza UE

Największe kontrowersje wokół umowy dotyczą sektora rolnego. Organizacje rolnicze od miesięcy ostrzegają przed napływem tańszej żywności z Ameryki Południowej.

 

W Polsce największe obawy dotyczą rynku drobiu i wołowiny. Rolnicy wskazują, że producenci spoza Unii często działają według mniej restrykcyjnych norm środowiskowych i sanitarnych, co może obniżać koszty produkcji. Krytycy umowy podnoszą również argument dotyczący bezpieczeństwa żywnościowego oraz ochrony europejskiego rynku rolnego.

Parlament Europejski także skierował sprawę do TSUE

Pod koniec stycznia Parlament Europejski złożył własny wniosek do Trybunału Sprawiedliwości UE. Eurodeputowani domagają się zbadania zgodności umowy z unijnymi traktatami. W marcu także polski Sejm przyjął uchwałę wzywającą rząd do wniesienia odrębnej skargi. W kwietniu prezydent Karol Nawrocki apelował do premiera Donalda Tuska o szybkie skierowanie sprawy do TSUE.

Podział w Unii Europejskiej

Umowa UE–Mercosur od początku budziła duże spory w Europie. Podczas głosowania w Radzie UE przeciwko porozumieniu opowiedziały się Polska, Francja, Irlandia, Austria i Węgry. Mimo sprzeciwu części państw większość krajów poparła podpisanie umowy. Pełna umowa o partnerstwie nadal wymaga jednak ratyfikacji przez wszystkie państwa członkowskie.

Klauzula ochronna dla rynku UE

Wraz z wejściem w życie tymczasowej umowy uruchomiono również specjalną klauzulę ochronną. Ma ona ograniczać skutki nadmiernego importu produktów rolnych. Mechanizm zakłada możliwość podniesienia ceł lub nawet czasowego zakazu importu, jeśli ceny danego produktu w UE spadną o co najmniej 5 proc. wskutek zwiększonego napływu towarów z Mercosur. Komisja Europejska przekonuje, że rozwiązanie ma chronić europejskich producentów przed destabilizacją rynku. Rolnicy oraz część polityków nadal jednak podchodzą do tych zabezpieczeń sceptycznie.

 

Przeczytaj też: Komisja Europejska kieruje skargę do TSUE przeciwko Polsce