Zostawiła psa na balkonie w ekstremalnym upale. Zwierzę ledwo przeżyło
Fot. Policja Opolska

Zostawiła psa na balkonie w ekstremalnym upale. Zwierzę ledwo przeżyło

  • Dodał: Seweryn Adamczyk
  • Data publikacji: 23.06.2026, 14:11

 

19 czerwca w Prudniku doszło do dramatycznej interwencji policji, która prawdopodobnie uratowała życie psu pozostawionemu na nasłonecznionym balkonie. Zwierzę przebywało w pełnym słońcu przez około dwie godziny bez dostępu do wody i cienia, podczas gdy termometry wskazywały temperaturę sięgającą 45 stopni Celsjusza.

 

Siłowe wejście funkcjonariuszy i ratunek zwierzęcia

Zgłoszenie o skrajnie wycieńczonym labradorze wpłynęło od zaniepokojonych sąsiadów, którzy zauważyli, że pies nie reaguje na nawoływania. Ponieważ w mieszkaniu nie było właścicieli, a stan zwierzęcia zagrażał jego życiu, policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do lokalu.

 

Po otwarciu drzwi balkonowych znaleźli wycieńczonego psa, który ciężko oddychał, głośno sapał i miał mętne oczy. Funkcjonariusze natychmiast przenieśli labradora do chłodnego pomieszczenia i rozpoczęli jego stopniowe schładzanie przy użyciu mokrych ręczników, dzięki czemu zwierzę ostatecznie odzyskało siły.

Odpowiedzialność karna właścicielki labradora

48-letnia właścicielka psa tłumaczyła później funkcjonariuszom, że pozostawiła go na balkonie, ponieważ „robił bałagan w mieszkaniu”. Kobieta usłyszy zarzut znęcania się nad zwierzęciem, za co zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

 

Policjanci przypominają, że podczas upałów zwierzęta są szczególnie narażone na przegrzanie i odwodnienie, a właściciele mają prawny obowiązek zapewnienia im stałego dostępu do świeżej wody oraz zacienionego miejsca do odpoczynku

 

 

 

 

Zobacz też: Przeterminowane mięso i sery trafiały na targ. Kilkanaście ton żywności zabezpieczone