
ATP Indian Wells: Hubert Hurkacz w drugiej rundzie debla!
- Dodał: Jan Gąszczyk
- Data publikacji: 09.03.2023, 00:30
Grigor Dimitrow i Hubert Hurkacz pokonali w pierwszej rundzie turnieju ATP 1000 w Indian Wells rozstawionych z numerem „2”, Rajeeva Rama i Joe Salisburego. Zwycięzcy zagrają w kolejnej rundzie z brazylijsko-hiszpańskim duetem, Rafael Matos/Diego Vega Hernandez albo z parą hindusko-australijską, Rohan Bopanna/Matthew Ebden.
Amerykanin i Brytyjczyk to bardzo utytułowany duet, który ma na swoim koncie sukcesy wielkoszlemowe, triumf w ubiegłorocznym Masters oraz wiele tytułów w imprezach rangi ATP 1000. Hurkacz wywalczył dotychczas cztery deblowe trofea, jego partner nie ma na koncie żadnego takiego tytułu.
Już w drugim gemie pierwszego seta, przy podaniu rywali, Polak i jego partner mieli okazję na wywalczenie przełamania, ale doświadczony duet amerykańsko-brytyjski zdołał się wybronić. Kolejne gemy obie pary wygrywały pewnie, prezentując bardzo solidny serwis. Kolejne szanse break pointowe Hurkacz i Dimitrow mieli w ósmym gemie. Były to dwie okazje, ale ich również mniej doświadczony deblowo duet nie wykorzystał. Do końca partii sytuacja się nie zmieniła i o jej wyniku musiał zadecydować tie-break.
Dodatkowa rozgrywka na początku toczyła się stosunkowo równo. W szóstym punkcie Polak i Bułgar wywalczyli jednego mini breaka, a po chwili drugiego. Następnie wygrali swoje podanie, wywalczając sobie pierwszą piłkę setową, którą wykorzystali.
Początek drugiej partii był podobny do tego, co działo się w secie pierwszym. Przez pięć początkowych gemów oba duety solidnie serwowały, nie dając sobie ani jednej szansy na breaka. Sytuacja odrobinę zmieniła się w szóstym gemie. Tam pierwszą piłkę na przełamanie mieli Ram i Salisbury. Doświadczeni tenisiści nie zdołali jej wykorzystać, a chwilę później sami, po raz pierwszy w meczu oddali swoje podanie. To był bardzo zacięty gem. Hurkacz i Dimitrow potrzebowali trzech breaków, ale w końcu cel osiągnęli i wyszli na prowadzenie 4:3. Polak i jego partner utrzymali przewagę do końca partii. W decydującym gemie na ostatni zryw zdecydowali się rywale. Hurkacz i Dimitrow wypracowali sobie szybko dwie piłki meczowe. Obie zostały przez Rama i Salisburego obronione, a nawet rywale potrafili wywalczyć sobie breaka. Tego już nie wykorzystali i kolejną piłkę meczową miał polsko-bułgarski duet. Tym razem pomyłki nie było i faworyci znaleźli się za burtą tej prestiżowej imprezy.
Wynik meczu pierwszej rundy
Hubert Hurkacz/Grigor Dimitrow(POL/BUL) – Rajeev Ram/Joe Salisbury(USA/GBR)[2] 7:6(2) 6:4