
El. Ligi Konferencji: "pogoń" za wynikiem na wagę awansu. 3:2 w Szczecinie
- Dodał: Robert Kajzer
- Data publikacji: 03.08.2023, 20:06
Po ciężkim meczu i gonieniu wyniku, Pogoń Szczecin wygrała z Linfield 3:2. Biorąc pod uwagę wynik dwumeczu, (8:4) Portowcy zapewnili sobie awans do trzeciej rundy eliminacji, dzieląc los poznańskiego Lecha.
Pogoń zaczęła mecz obiecująco, bowiem już trzeciej minucie po wypuszczeniu Kamila Grosickiego na wolne pole, ten uciekł obrońcom rywala i uderzył w poprzeczkę. Po tej akcji szczecinianie oddali na chwilę inicjatywę rywalom, by zaraz znowu szukać dogodnych okazji z przodu. Niestety jako pierwsi bramkę zdobyli piłkarze z Irlandii Północnej. Tuż po kwadransie gry, po mało skutecznej interwencji defensorów gospodarzy, piłka wpadła pod nogi Jamiego Mulgrewa, a ten uderzeniem zza pola karnego wpakował piłkę do bramki otwierając wynik meczu. Taki rezultat dawał drużynie z Belfastu nadzieje na odrobienie strat w dwumeczu. Podopieczni trenera Gustafssona byli widocznie podrażnieni i napierali coraz większą liczbą ataków, jednak świetnie bronili się Irlandczycy, a Pogoń wciąż pozostawała bez celnego strzału. Portowcy dominowali posiadanie piłki, ale przeciwnicy ofiarnie broniąc, nie wpuszczali ich w pole karne. Odstępstwo od tego dał strzał Grosickiego 38 minucie, po którym udanie interweniował bramkarz. Do przerwy jednak kibice na trybunach w Szczecinie mogli czuć się rozczarowani.
Drugą połowę Szczecinianie zaczęli na swoich warunkach atakując od początku, co szybko dało efekt. Cztery minuty po wznowieniu gry piłka rykoszetem po strzale Grosickiego trafiła do Koulouriusa, a ten wyrównał zdobywając swoją czwartą bramkę dla Pogoni. Chwilę później jednak niespodziewanie przysnęli gospodarze i szybkim kontratakiem Linfield zdołało doprowadzić do centry na pole karne, a lot piłki w stronę bramki zmienił McClean dając prowadzenie przyjezdnym 2:1. Portowcy wrócili do ofensywy, co zaowocowało bramką wyrównującą, kiedy w 58. minucie Koutris długim podaniem dostarczył futbolówkę przed piąty metr, a stamtąd do siatki jak rasowy snajper umieścił ją Wahlqvist. Spotkanie nabrało tempa z obu stron, gdy wynikowi zagroził najpierw strzał Irlandczyków szczęśliwie obroniony przez Klebaniuka, a szczecinianie odpowiedzieli strzałem w słupek. Po wielu zmianach indywidualny popis dał wchodzący dziesięć minut wcześniej Bichakhchyan trafiając do bramki z około metrów, dając upragnione prowadzenie 3:2 gospodarzom.
Pogoń Szczecin - Linfield FC 3:2 (0:1)
Bramki: Mulgrew 16', Koulouris 49', McClean 51', Wahlqvist 58', Bichakhchyan 75'
Pogoń: Klebaniuk - Wahlqvist - Loncar - Malec - Kourtis (Leo Borges) - Gamboa - Kurzawa (Łęgowski) - Wędrychowski (Bichakhchyan) - Zahovic (Gorgon) - Grosicki - Koulouris (Przyborek)
Linfield: Johns - Clarke - Hall - Finlayson - Scott - McClean - Shields - Mulgrew (Archer) - Millar - McKee (Robertson) - Cooper
Kartki: Loncar 31'
Sędzia: Britgen A