PKO Ekstraklasa: trzy bramki w piątek, Zagłębie liderem
Marek Polak/Wikimedia Commons

PKO Ekstraklasa: trzy bramki w piątek, Zagłębie liderem

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 18.08.2023, 22:35

W piątkowy wieczór rozegrano dwa mecze 5. kolejki PKO Ekstraklasy. W Zabrzu Górnik Zremisował z Widzewem, bramki strzelali Kapralik i Sanchez. Wcześniej Zagłębie pokonało Puszczę dzięki bramce Chodyny i objęło prowadzenie w tabeli naszej piłkarskiej ligi.

 

W pierwszym dzisiejszym meczu Zagłębie zagrało z Puszczą. Obie drużyny na początku sezonu mile rozczarowały swoich fanów. Lubinianie mieli 7 punktów i dwie wygrane w czterech meczach, beniaminek ekstraklasy odniósł pierwsze zwycięstwo, a ostatnio zremisował z Legią, szykującą się co prawda do rewanżu w Wiedniu, ale jednak w polskich warunkach faworytem każdego meczu. Przewaga gospodarzy w całym meczu była potężna, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy gra toczyła się głównie pod polem karnym Puszczy. Goście nastawieni na obronę i kontry przez pierwsze 45 minut zdołali zachować czyste konto, kilkukrotnie zagrażając bramce Weiraucha. Bramka dla Zagłębia padła wreszcie na początku drugiej połowy, jej autorem był Chodyna. Niepołomiczanie próbowali odrabiać straty, ale byli nieskuteczni, grali też często za ostro, czego efektem były liczne napomnienia i jedno wykluczenie w samej końcówce. Zagłębie miało okazje do podwyższenia prowadzenia, ale lubińskim graczom brakowało precyzji. Niemniej jednobramkowe prowadzenie przesunęło dolnośląską drużynę na pozycję lidera tabeli.

 

W wieczornym spotkaniu zagrały dwie firmy, które w historii polskiej klubowej piłki odegrały niepoślednią rolę, istotnie zaznaczając jej obecność na europejskiej arenie. W dawnych było to czasach, obecnie Widzew i Górnik są ekstraklasowymi średniakami o zbliżonym potencjale. Mecz nie był wielkim widowiskiem, zabrzanie objęli prowadzenie już w 24. minucie po tym, jak Podolski obsłużył dobrym podaniem Kapralika, a ten plasowanym strzałem pokonał Ravas. Od tego momentu przewagę osiągnął Widzew, tak statystyczną, jak i optyczną. Gospodarze byli nastawieni raczej na obronę i kontry, z których kilka przyniosło zalążek kolejnej bramki, ale piłka do siatki nie trafiała. W drugiej połowie łodzianie coraz bardziej nerwowo szukali wyrównania, a zabrzanie coraz bardziej się bronili, zwalniali grę. Wydawało się, że Górnik dowiezie prowadzenie, ale w końcówce doliczonego czasu gry do bramki trafił Sanchez. Przy tej bramce sporą część winy ponosi Bielica. I tak w Zabrzu podzielono się punktami.

 

Zagłębie Lubin - Puszcza Niepołomice 1:0 (0:0)
Bramki: Chodyna 50'
Zagłębie: Weirauch - Kłudka, Kopacz, Kruk (69 Nalepa), Grzybek - Chodyna, Makowski (88 Kocaba), Dąbrowski, Bułeca (70 Mróz), Bohar (46 Pieńko) - Kurminowski (83 Woźniak)
Puszcza: Komar - Mroziński, Crăciun, Sołowiej, Jakuba - Cholewiak (68 Bartosz), Serafin (79 Stec), Stępień, Walski (46 Siemaszko), Pięczek (46 Majchrzak) - Zapolnik (63 Mešanović)
Żółte kartki: Kruk, Kopacz - Majchrzak, Crăciun, Mroziński, Stępień
Czerwona kartka: Artur Crăciun (87. minuta, Puszcza, za drugą żółtą)
Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok)

 

Górnik Zabrze - Widzew Łódź 1:1 (1:0)
Bramki: Kaprálik 24' - Sánchez 90+5'
Górnik: Bielica - Szcześniak, Janicki, Jensen (85 Musiolik) - Sekulić, Yokota (82 Ennali), Rasak, Podolski, Dadok - Kaprálik, Chmarek (65 Olkowski)
Widzew: Ravas - Stępiński (71 Miloš), Szota, Żyro, Nunes - Terpiłowski (46 Kun), Hanousek (85Rondić), Przybułek (46 Klimek), Álvarez, Pawłowski (71 Cigaņiks) - Sánchez
Żółte kartki: Podolski, Sekulić, Dadok - Sánchez, Cigaņiks
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk)

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.