"Kobiety z Dzikiego Zachodu" [RECENZJA]
Zdjęcie własne

"Kobiety z Dzikiego Zachodu" [RECENZJA]

  • Dodał: Maciej Baraniak
  • Data publikacji: 24.03.2026, 22:58

Opowieści z Dzikiego zachodu co jakiś czas pojawiają się na polskim rynku i ja je całkiem lubię. To moment, aby zanurzyć się w krótkim metrażu i zobaczyć przygody konkretnej grupy społecznej. Tym razem padło na kobiety, czyli wybór ciekawy, bo i ta grupa miała swoje opowieści w tych czasach. Na szczęście dostaliśmy kolejny fantastyczny album, a może nawet jeden z lepszych w tym cyklu.

 

Klasycznie zamiast jednej, spójnej fabuły otrzymujemy zbiór historii opartych na autentycznych losach kobiet żyjących w czasach podboju Ameryki. Bohaterkami są pionierki, artystki, awanturniczki i wojowniczki - postacie, które musiały zmierzyć się z samotnością, przemocą i społecznymi ograniczeniami.

 

Największą siłą komiksu jest jego perspektywa. Autorzy nie próbują mitologizować Dzikiego Zachodu, a wręcz przeciwnie - zdejmują z niego romantyczną otoczkę i pokazują codzienność, w której kobiety musiały podejmować trudne decyzje i często brać na siebie ciężar odpowiedzialności za innych. Historie zawarte w albumie mają wyraźnie realistyczny wydźwięk i nie unikają trudnych tematów, takich jak przemoc czy społeczne wykluczenie. Dzięki temu całość zyskuje autentyczność i emocjonalną siłę oddziaływanie, co przy tym temacie działa rewelacyjnie.

 

Jednocześnie struktura antologii sprawia, że komiks jest nierówny - niektóre historie zapadają w pamięć bardziej niż inne, przez co niektórzy mogą być niezadowoleni. Mam jednak wrażenie, że nigdy nie spotkałem się z idealną antologią w komiksach. Praktycznie zawsze mam jakieś ale i pytanie tylko, czy dobre historie są na tyle dobre, aby chciało się je czytać. Moim zdaniem tak, choć niektórzy mogą mieć inne zdanie.

 

Większym problemem jest dla mnie zmieniający się styl graficzny. O ile lubię zmiany scenarzystów, tak zmiany rysunków bardziej mnie drażnią. Nie ma tutaj jednego spójnego stylu wizualnego, a każdy robi co chce. I choć ma to swój klimat - każdy ma wolność w tworzeniu - to jednak ostatecznie czułem, że czasem mogło być lepiej. Już scenariusze są bardziej spójne ze sobą, dzięki temu motywowi głównemu.

 

Podsumowując, Kobiety z Dzikiego Zachodu to interesująca i potrzebna pozycja dla gatunku westernu, która zamiast powielać znane schematy, proponuje świeże spojrzenie. To komiks momentami nierówny, ale jednocześnie wartościowy i angażujący. Jak szukacie ciekawej westernowej antologii to warto ją chwycić.

 

Komiks otrzymałem od wydawnictwa Lost In Time na mocy współpracy recenzenckiej.

Maciej Baraniak – Poinformowani.pl

Maciej Baraniak

Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl