
Coraz mniej ruchu wśród dzieci. Samorządy i szkoły szukają sposobów na poprawę aktywności fizycznej
- Data publikacji: 08.05.2026, 09:23
Aktywność fizyczna dzieci i młodzieży staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych ostatnich lat. Dane pokazują, że większość uczniów w Polsce nie spełnia podstawowych norm ruchu, a wiele dzieci ma problemy nawet z najprostszymi umiejętnościami motorycznymi. Z badań prowadzonych w ramach programu „WF z AWF” wynika, że odpowiedni poziom rozwoju ruchowego osiąga mniej niż połowa dzieci. Jednocześnie większość uczniów nie wykonuje zalecanej dawki codziennej aktywności fizycznej. Szczególnie niepokojące są wyniki dotyczące podstawowych zdolności ruchowych, takich jak skakanie, bieganie czy koordynacja. Eksperci podkreślają, że brak ruchu może w przyszłości prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, w tym otyłości, cukrzycy oraz zaburzeń psychicznych.
Samorządy próbują przeciwdziałać problemowi
Coraz więcej lokalnych władz angażuje się w działania mające poprawić kondycję fizyczną najmłodszych. Jednym z przykładów jest warszawska Praga-Północ, która uczestniczy w europejskim projekcie B-Challenged. Celem programu jest tworzenie przestrzeni sprzyjających aktywności dzieci oraz promowanie zdrowych nawyków żywieniowych. Projekt skupia się przede wszystkim na terenach miejskich o niższym statusie społeczno-ekonomicznym. Samorządy inwestują zarówno w infrastrukturę sportową, jak i organizację zajęć dla dzieci i rodzin. Chodzi nie tylko o budowę boisk czy placów zabaw, ale także o tworzenie warunków do codziennego ruchu blisko miejsca zamieszkania.
Miasta mają ograniczoną przestrzeń
W dużych miastach problemem często okazuje się brak dostępnej przestrzeni. Gęsta zabudowa oraz duże obciążenie istniejących obiektów utrudniają organizację aktywności dla dzieci. Dotyczy to szczególnie dzielnic, gdzie liczba terenów zielonych i rekreacyjnych jest ograniczona. W takich miejscach samorządy starają się modernizować istniejące obiekty sportowe oraz dostosowywać przestrzeń wokół szkół i przedszkoli. Eksperci zwracają uwagę, że sama infrastruktura nie rozwiąże problemu. Równie ważne są codzienne nawyki, zaangażowanie rodziców oraz edukacja zdrowotna.
Dzieci spędzają coraz więcej czasu przed ekranami
Jednym z głównych powodów spadku aktywności fizycznej jest rosnąca popularność mediów cyfrowych. Coraz młodsze dzieci korzystają ze smartfonów, komputerów i mediów społecznościowych. Badania międzynarodowych naukowców pokazują, że zdecydowana większość nastolatków nie osiąga zalecanego poziomu ruchu. Jednocześnie wiele dzieci spędza codziennie kilka godzin przed ekranem.
Specjaliści podkreślają, że cyfrowe formy rozrywki silnie konkurują dziś z aktywnością fizyczną. Dodatkowo młodzi ludzie często odczuwają presję stałej obecności online i obawę przed pominięciem ważnych wydarzeń w mediach społecznościowych.
Aktywność fizyczna powinna być częścią codzienności
Zdaniem ekspertów kluczowe jest budowanie zdrowych nawyków już od najmłodszych lat. Ruch nie powinien ograniczać się wyłącznie do lekcji wychowania fizycznego czy okazjonalnych zajęć sportowych.
Coraz częściej podkreśla się znaczenie codziennej aktywności spacerów, jazdy na rowerze, zabawy na świeżym powietrzu czy aktywnego spędzania czasu z rodziną.
Ważnym elementem są także dostępne cenowo zajęcia pozalekcyjne. W wielu miejscach ich brak sprawia, że dzieci po szkole spędzają czas głównie w domu.
Projektowanie przestrzeni z udziałem dzieci
Twórcy programu B-Challenged zwracają uwagę, że dzieci powinny uczestniczyć w projektowaniu placów zabaw i przestrzeni rekreacyjnych. Dzięki temu miejsca te lepiej odpowiadają realnym potrzebom najmłodszych. Eksperci wskazują również na znaczenie bezpieczeństwa w miastach. Jednym z proponowanych rozwiązań jest rozszerzanie stref ograniczonej prędkości na osiedlach i w pobliżu szkół. Celem takich działań jest stworzenie środowiska, które naturalnie zachęca dzieci do ruchu i samodzielnej aktywności na świeżym powietrzu.
Problem dotyczy całej Europy
Specjaliści podkreślają, że spadek aktywności fizycznej dzieci nie jest wyłącznie problemem Polski. Z podobnymi wyzwaniami mierzą się państwa w całej Europie i na świecie. Coraz częściej mówi się o konieczności łączenia działań edukacyjnych, zdrowotnych i urbanistycznych. Według ekspertów tylko kompleksowe podejście może pomóc odwrócić negatywny trend i poprawić kondycję najmłodszych pokoleń.
Przeczytaj też: Prezesi związków sportowych pod lupą resortu
