
Alarm w warszawskim metrze. Intruz w tunelu sparaliżował ruch
- Dodał: Seweryn Adamczyk
- Data publikacji: 24.06.2026, 11:01
W środę rano, 24 czerwca 2026 roku, tysiące pasażerów warszawskiej komunikacji miejskiej musiało zmierzyć się z ogromnymi utrudnieniami. Z powodu obecności nieuprawnionej osoby w tunelach, wyłączono z ruchu aż 10 stacji pierwszej linii metra na odcinku od stacji Pole Mokotowskie do Kabat.
Ujęcie sprawcy i akcja służb w tunelach
Do incydentu doszło w porannych godzinach szczytu, gdy systemy alarmowe automatycznie wykryły „osobę niepożądaną” w strefie technicznej między stacjami Ursynów i Służew. Intruz, którym okazał się obcokrajowiec (prawdopodobnie obywatel Francji), został ujęty przez patrol policji podczas próby wyjścia na stacji Służew. Choć przy mężczyźnie nie znaleziono niebezpiecznych przedmiotów, sprawca przestał współpracować ze służbami, co utrudniło ustalenie motywów jego działania.
Aspirant sztabowa Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II oznajmiła:
„Zatrzymano osobę w związku z incydentem na stacji metra. Obecnie funkcjonariusze ustalają tożsamość mężczyzny, który nie miał przy sobie dokumentów oraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Na miejscu prowadzimy czynności operacyjno-rozpoznawcze, dochodzeniowo-śledcze. Nie mamy na chwilę obecną informacji, aby w wyniku tego incydentu ktoś ucierpiał, albo doszło do uszkodzenia infrastruktury. Będziemy to jeszcze sprawdzać i potwierdzać”.
Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, konieczne było całkowite wstrzymanie ruchu, aby sprawdzić, czy w tunelach nie pozostawiono podejrzanych pakunków. W akcji wzięli udział policjanci z psami tropiącymi, a infrastrukturę sprawdzano pod kątem pirotechnicznym, chemicznym i biologicznym.
Anna Bartoń, rzeczniczka Metra Warszawskiego, przekazała:
„Dziś w godzinach porannych nasze systemy alarmowe wykryły osobę niepożądaną w tunelach, została ona już ujęta i wyprowadzona z rejonu stacji przez patrol policji, a w tej chwili pomiędzy stacjami Ursynów oraz Służew trwa sprawdzanie tuneli - zarówno lewego i prawego - pod kątem ewentualnie pozostawionych jakichś bagaży czy innych przedmiotów”
Przedstawiciele metra podkreślali, że priorytetem jest bezpieczeństwo pasażerów, dlatego wznowienie kursowania pociągów było możliwe dopiero po dokładnym przeszukaniu obu stron tunelu.
Chaos komunikacyjny i linie zastępcze
Sytuacja spowodowała paraliż komunikacyjny na południu Warszawy, odcinając od metra mieszkańców Ursynowa i Mokotowa.
Z ruchu wyłączono łącznie dziesięć stacji:
- Pole Mokotowskie,
- Racławicka,
- Wierzbno,
- Wilanowska,
- Służew,
- Ursynów,
- Stokłosy,
- Imielin,
- Natolin,
- Kabaty.
Rzeczniczka Metra Warszawskiego dodała:
„Do czasu zakończenia tych działań będziemy jeździć w skróconej relacji - na pierwszej linii metra obsługujemy w tej chwili wyłącznie odcinek pomiędzy stacjami Politechnika i Młociny, zaś na tym wyłączonym odcinku pomiędzy stacjami Kabaty oraz Pole Mokotowskie uruchomiona jest zastępcza komunikacja autobusowa”
Na stacjach i przystankach przesiadkowych, m.in. na Stokłosach czy przy Politechnice, gromadziły się ogromne tłumy podróżnych szukających alternatywnych sposobów dotarcia do pracy i szkół. Mimo dodatkowych pojazdów, wielu warszawiaków nie zdołało dotrzeć do celu na czas, a sytuację na drogach pogarszał wzmożony ruch w godzinach porannych. Policja zapowiedziała dalsze czynności wyjaśniające wobec zatrzymanego cudzoziemca, któremu za spowodowanie zagrożenia może grozić odpowiedzialność karna.
Zobacz też: Zostawiła psa na balkonie w ekstremalnym upale. Zwierzę ledwo przeżyło
